Wybierz region

Wybierz miasto

    Przełom technologiczny w wykrywaniu czerniaka?

    Autor: Joanna Kocik

    2007-05-29, Aktualizacja: 2007-05-29 09:28 źródło: Polska Gazeta Krakowska

    Nowa technologia badania zmian skóry pojawiła się w Polsce. Umożliwia szybsze i dokładniejsze diagnozowanie czerniaka. W Krakowie ok. czterdziestu osób odkrywa rocznie czerniaka i inne nowotwory skóry, a liczba chorych ...

    Nowa technologia badania zmian skóry pojawiła się w Polsce. Umożliwia szybsze i dokładniejsze diagnozowanie czerniaka.
    W Krakowie ok. czterdziestu osób odkrywa rocznie czerniaka i inne nowotwory skóry, a liczba chorych rośnie o ok. dziesięć procent każdego roku. Pacjent, który zaobserwuje zmiany czeka w niepokoju kilka tygodni na wizytę u dermatologa, a potem jeszcze 3-4 tyg. na wynik badania hispatologicznego pobranego wycinka skóry. W sumie kilka tygodni nerwów i stresu. Jest jednak szansa na skrócenie czasu oczekiwania.


    Face & Body Institute wprowadza do Polski najnowszą technologię badania zmian skórnych.
    - Aby wyprzedzić chorobę, wprowadzamy technologię, która pozwala wykryć nowotwór jeszcze przed wystąpieniem niebezpiecznej zmiany na skórze - tłumaczy dr Elisabeth Dancey z Face & Body Institute.
    Dermatolodzy są ostrożni i nie widzą w tym urządzeniu żadnej rewolucji. - Z całą pewnością jest to postęp technologiczny w diagnozowaniu czerniaka. Skaner pozwala szybko zbadać dużą powierzchnię ciała, a nie tylko pojedyncze znamiona, umożliwia też diagnozowanie głębszych zmian - uważa dr Anna Wojas- Pelc, ordynator oddziału Kliniki Dermatologii Szpitala Uniwersyteckiego i Wojewódzki Konsultant ds. Dermatologii, ale dodaje, że możemy mówić o postępie, a nie o przełomie.
    Badanie odbywa się za pomocą urządzenia MoleMate, którym fotografuje się znamię. Dalsze analizy odbywają się na ekranie komputera. Badanie jest bezbolesne, a diagnozę stawia się w ciągu kilku minut, bez konieczności pobierania wycinka.
    - MoleMate bada skórę, aż do 2 mm pod powierzchnią, a videodiagnoskop wykrywa zmiany do głębokości 0,3 mm - broni metody dr Anna Stępień z Face & Body Institute. Zaletą urządzenia jest program komputerowy, który "podpowiada" diagnozę mniej doświadczonym dermatologom. - Maszyna nigdy nie zastąpi człowieka i badań hispatologicznych, może być tylko pomocą - twierdzi jednak ordynator oddziału dermatologii Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego, Monika Kapińska- Mrowiecka.
    Za badanie w Face & Body Institute trzeba zapłacić, bo na bezpłatne wizyty w czerwcu nie ma już miejsc. Właściciele chcą wystąpić do NFZ z wnioskiem o refundację kosztów.
    – Urządzenie jest nowe i nic o nim nie wiemy. Jeśli jednak okaże się, że jest przełomem w walce z czerniakiem, a gabinet zwróci się do nas z wnioskiem o dofinansowanie rozważymy taką możliwość - zapewnia Jolanta Pulchna z Małopolskiego Oddziału NFZ.

    Sonda

    Czy podoba Ci się pomysł wprowadzenia mundurków szkolnych?

    • tak (51%)
    • nie (47%)
    • nie mam zdania (2%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.