Po ostatnim gwizdku Huberta Siejewicza piątkowego meczu Arka Gdynia - Wisła Kraków Paweł Brożek podbiegł pod sektor, z którego spotkanie oglądało kilkuset kibiców "Białej Gwiazdy", ściągnął koszulkę i rzucił ją w ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Po ostatnim gwizdku Huberta Siejewicza piątkowego meczu Arka Gdynia - Wisła Kraków Paweł Brożek podbiegł pod sektor, z którego spotkanie oglądało kilkuset kibiców "Białej Gwiazdy", ściągnął koszulkę i rzucił ją w trybuny.


- Nie mogę wykluczyć, że to był mój ostatni mecz w Wiśle - tłumaczył swój gest "Brozio". - Jeśli tak jest rzeczywiście, to chciałem w ten sposób pożegnać się z kibicami Wisły za te wszystkie lata, które spędziłem w Krakowie. O tym, czy był to rzeczywiście ostatni mecz Pawła Brożka w koszulce mistrza Polski przekonamy się dzisiaj, najpóźniej jutro. W każdym razie sprawy nabrały przyspieszenia. W piątek pierwszy raz na oficjalny mecz pofatygowało się aż dwóch przedstawicieli Fulham Londyn, bo akurat ten klub jest najbardziej zainteresowany pozyskaniem Pawła Brożka. Wcześniej wysłannicy Fulham oglądali piłkarza Wisły jedynie w sparingach i na płytach DVD.

To co zobaczył w piątek asystent Roya Hodgsona oraz szef skautów tego klubu Garry Simmons na pewno na kolana ich nie rzuciło, bo król strzelców naszej ekstraklasy nie rozegrał najlepszego spotkania. Wiadomo jednak, że nikt nie podejmuje decyzji transferowych na podstawie jednego meczu, a Paweł Brożek był przez Fulham dość dokładnie prześwietalny wcześniej właśnie podczas wspomnianych sparingów i materiałów DVD. - Wszystko wyjaśni się najpóźniej do wtorku - mówi menedżer piłkarza, Radosław Osuch. - W grę wchodzi nie tylko Fulham, ale również dwa inne kluby z dwóch różnych lig. Zdaję sobie sprawę, że Paweł już też trochę niecierpliwi się i chciałby mieć wyjaśnioną sytuację swojej przyszłości.

Ta niepewność go uwiera niczym kamień w bucie, więc pora wyjaśnić sprawę do końca. Osuch nie chciał zdradzać o jakie inne poza Fulham kluby chodzi, ale z naszych informacji wynika, że w tych dwóch pozostałych przypadkach (Francja, kierunek wschodni) można mówić tylko o wstępnym zainteresowaniu. Konkretny póki co jest tylko klub angielski, choć opcja wypożyczenia, z której najchętniej skorzystaliby w Fulham, nie interesuje Wisły. Ta chciałaby za swojego napastnika minimum 2,5 miliona euro i jeśli Anglicy wyłożą taką gotówkę obie strony dość szybko powinny dobić targu.

Sam Paweł Brożek w piątek wolał wypowiadać się przede wszystkim o meczu z Arką Gdynia: - W pierwszej połowie gra nam się nie układała, choć i tak mieliśmy swoje sytuacje. Również w drugiej połowie mogliśmy strzelić kilka bramek. Naszym problemem znów była skuteczność, czy raczej jej brak. Sam mogłem strzelić dwie bramki. Swoje okazje mieli też Mauro Cantoro czy Andraż Kirm. Szkoda, że nie udało nam się strzelić drugiego gola, ale i tak cieszymy się z trzech punktów i tak udanego startu do sezonu.

Cztery mecze, cztery zwycięstwa na pewno są naszym sukcesem. Na temat swojego ewentualnego transferu w najbliższych dniach Paweł Brożek powtarzał tylko: - Nie można wykluczyć, że mecz z Arką był moim ostatnim w Wiśle. Poczekajmy jednak na ostateczne decyzje - są blisko. Sprawa wyjaśni się w najbliższym czasie i wtedy będę wiedział, czy przenoszę się do innego klubu czy też mam przygotowywać się do spotkania z Jagiellonią Białystok. Pozostaje zatem uzbroić się w cierpliwość i czekać na rozwój wypadków, bo odpowiedź na pytanie, jaka jest najbliższa przyszłość Pawła Brożka, jest bardzo bliska. Jeśli Brożek odejdzie, pozostanie kilka dni na znalezienie jego następcy. Ponieważ czasu nie ma za wiele, Wisła już teraz rozgląda się za kandydatami do pierwszej linii. Wiadomo, że sprzedanie Pawła Brożka oznaczać będzie włączenie zielonego światła na transfer napastnika.

Najprościej rzecz ujmując, część sumy z transferu wydana zostanie na wzmocnienie siły ataku, a reszta (większa) na załatanie dziury budżetowej. Kandydaci do gry w Wiśle? Należy ich szukać za granicą, ale również wśród piłkarzy dobrze znanych w naszej ekstraklasie. Z naszych informacji wynika, że na liście potencjalnych następców Pawła Brożka, są Carlo Costly z Bełchatowa oraz Dawid Janczyk, obecnie występujący w Lokeren. Chodzi o to, żeby piłkarz, którego pozyska Wisła, był od razu gotowy do gry i żeby nie musiał aklimatyzować się w realiach polskiej ekstraklasy. Rozmowy na temat pozyskania nowego gracza będą możliwe jednak tylko w przypadku odejścia Pawła Brożka. Na najbliższe kilkadziesiąt godzin trzeba zatem uzbroić się w cierpliwość.

Wiadomości Kraków, Wydarzenia Kraków

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!