Wiadomością, która zdominowała wczorajszy dzień w Cracovii, nie był zbliżający się (niedziela, godz. 14.45) mecz z Lechem Poznań, lecz transfer Radosława Matusiaka! Napastnik ten grał ostatnio w Widzewie Łódź, a ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Wiadomością, która zdominowała wczorajszy dzień w Cracovii, nie był zbliżający się (niedziela, godz. 14.45) mecz z Lechem Poznań, lecz transfer Radosława Matusiaka!


Napastnik ten grał ostatnio w Widzewie Łódź, a wcześniej m.in. w Bełchatowie i Wiśle Kraków. Bardzo dobrze zapowiadającą się karierę przerwał wyjazd z Bełchatowa i niezbyt udany pobyt w zagranicznych klubach - Palermo i Heerenveen. Do Wisły trafił wiosną ubiegłego roku, ale pobytu w Krakowie nie zaliczy do udanych. Być może pod skrzydłami "swego" trenera z Bełchatowa - Oresta Lenczyka powiedzie mu się lepiej.

Piłkarz wczoraj przyjechał do Krakowa o godz. 18, by podpisać czekający na niego kontrakt, a potem został oficjalnie przedstawiony. - Podpisaliśmy kontrakt na dwa lata - mówi wiceprezes Cracovii SSA Jakub Tabisz. - Zawodnik jest uprawniony do gry, życzę mu powodzenia i cieszę się, że tak znany i dobry zawodnik trafił do nas. - Na pewno wystąpi w meczu z Lechem Poznań - stwierdził trener Orest Lenczyk. - Cieszę się, że mogę współpracować z Radkiem. Mamy sobie obaj do udowodnienia... Przede wszystkim to - jak to się stało, że z miejsca w którym był, znalazł się w miejscu tak nieciekawym? Stracił w swojej karierze rok, dwa.

- Chciałem podziękować za miłe przyjęcie - stwierdził Radosław Matusiak. - Wracam do ekstraklasy, u trenera Lenczyka, który mi dużo pomógł i był głównym sprawcą tego, że pojawiłem się w Cracovii. Ze swej strony będę się starał, by moja forma była coraz wyższa. Zastanawiałem się bardzo krótko nad tym krokiem. Gdy trener Lenczyk został szkoleniowcem Cracovii, moje przyjście do tego klubu było przesądzone. Jak wspominam Kraków? Bardzo dobrze. Choć krótki pobyt w Wiśle nie był udany, to miasto kojarzy mi się dobrze. Mam nadzieję, że powrót będzie inny, jeśli chodzi o stronę sportową.
Zawodnik ostatnio strzelił gola w derbach Łodzi, ale nie miał pewnego miejsca w "jedenastce" Widzewa.

- Nie grałem, bo trener postawił na innego napastnika - Robaka - stwierdził nowy zawodnik "Pasów". - Chciałem grać znów w ekstraklasie, wolę grać na dobrych boiskach, lepszych niż w I lidze, i to będzie plusem. Moje oczekiwania są duże - przede wszystkim strzelanie bramek, powrót do formy, powrót do kadry, może coś więcej... Trener Lenczyk chce rzucić zawodnika na głęboką wodę - na mecz przeciwko Lechowi. Miejmy nadzieję, że wie, co robi. - Od pierwszego treningu okresu przygotowawczego nie opuściłem ani jednego treningu - mówi zawodnik. - A czy zagram i jak długo, to będzie zależało od trenera. Z piłkarzy Cracovii zna Mierzejewskiego i Ślusarskiego.

Para takich napastników, będących w optymalnej formie byłaby jedną z najlepszych w lidze. - Jeśli drużyna będzie wygrywała albo grając ze Ślusarskim, albo z Matusiakiem, to czy muszą koniecznie razem grać? - zastanawia się trener Lenczyk. W meczu z Lechem nie zagra Dariusz Kłus, który zmaga się z kontuzją. Krakowianie oglądali pucharowy występ poznaniaków, zakończony zwycięstwem w 93 minucie. - Płynie z tego przestroga, że podobnie jak u trenera Smudy zespół gra do ostatnich sekund.
- Bruggia zagrała dobrze, ale jeśli przegrała lepsza drużyna, to idąc tym tropem - może wygra też gorsza drużyna w niedzielę?

Wiadomości Kraków, Wydarzenia Kraków

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!