Jan Rokita, na którego niemiecka prokuratura nałożyła 3 tys. euro grzywny za incydent w samolocie Lufthansy, nie zamierza tak łatwo się poddać. Pytany czy zapłaci, odpowiada, że sam będzie pytał prokuraturę o to, ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Jan Rokita, na którego niemiecka prokuratura nałożyła 3 tys. euro grzywny za incydent w samolocie Lufthansy, nie zamierza tak łatwo się poddać.


Pytany czy zapłaci, odpowiada, że sam będzie pytał prokuraturę o to, dlaczego wycofała większość zarzutów. - Zarzut dotyczy tego, że "bezprawnie przebywałem w samolocie i go nie opuściłem na żądanie" - tłumaczy Rokita. Jego zdaniem, sąd będzie musiał rozstrzygnąć, czy pasażer z ważnymi biletem, po kontroli w ogóle może bezprawnie przebywać w samolocie.

Wiadomości Kraków, Wydarzenia Kraków

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!