Bocheński starosta został uniewinniony

MAŁGORZATA WIĘCEK
Jacek Pająk, gospodarz powiatu bocheńskiego, został wczoraj uniewinniony. Sąd uznał, że wypowiedziane przez starostę słowa nie przekroczyły ram dozwolonej krytyki.

Jacek Pająk, gospodarz powiatu bocheńskiego, został wczoraj uniewinniony. Sąd uznał, że wypowiedziane przez starostę słowa nie przekroczyły ram dozwolonej krytyki.

Wczoraj zakończył się proces, który szefowi samorządu powiatu bocheńskiego wytoczyła Joanna Solak. Radna i była przewodnicząca rady powiatu poczuła się urażona słowami: "Wielokrotnie okazywane zachowania świadczyły o tym, że mamy do czynienia z osobą, którą możemy jasno określić jako osobę mającą problemy z równowagą psychiczną". Wypowiedział je podczas jednej z konferencji prasowych właśnie bocheński starosta.

Sąd, który przesłuchał dziennikarzy, samorządowców, a wczoraj jeszcze burmistrza Bochni i sekretarza powiatu, zdecydował o uniewinnieniu starosty. - Wypowiedź, która padła podczas konferencji, ma charakter oceny, a nie jest stwierdzeniem pewnego faktu. Osoba, której dotyczyła, jest politykiem, który świadomie naraża się na wystawianie swoich poczynań pod ocenę innych - mówił sędzia Piotr Sajdera, który orzekał w tej sprawie.

Sędzia zwrócił też uwagę, iż krytyka, do której doszło w tym przypadku, nie traci swego charakteru nawet w przypadku przejaskrawienia. Zwrócił też uwagę, iż Joanna Solak zachowywała się w sposób nieszablonowy a nawet kontrowersyjny, z całą pewnością w niektórych przypadkach w sposób odbiegający od wzorów przyjętych w społeczeństwie.

Prawnik Joanny Solak domagał się uznania winy starosty. Ona sama zaś zapewniała, że wypowiedź, która padła podczas konferencji, naruszyła zaufanie do niej części wyborców . O uniewinnienie starosty apelował jego obrońca. W mowie końcowej zwrócił uwagę, że wypowiedź z konferencji miała znamiona mowy potocznej. - Gdyby każda taka wypowiedź była znieważeniem, musielibyśmy wyeliminować z języka polskiego sporo tego typu sformułowań - zapewniał. Sam gospodarz powiatu zwrócił uwagę, że podczas rozprawy pojednawczej chciał przeprosić radną.

Słowo "przepraszam" jednak nie wystarczyło. Joanna Solak domagała się 20 tys. odszkodowania na tworzone przez siebie stowarzyszenie. Wyrok nie jest prawomocny. Joanna Solak zapowiedziała odwołanie się od postanowienia sądu.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie