Bochnia. 12-letni chłopiec skoczył z wiaduktu na obwodnicę, trafił do szpitala z urazami ręki i nogi

PM
arch. Polska Press
W czwartek ok. godz. 11.40 na obwodnicę Bochni spadł 12-letni chłopiec. Zauważył go kierowca, przejeżdżający drogą krajową nr 94. Na szczęście nastolatek żyje.

Z policyjnych ustaleń wynika, że 12-latek skoczył z wiaduktu na ul. Dołuszyckiej na znajdującą się pod nim obwodnicę Bochni. Chłopca, leżącego na pasie awaryjnym zauważył nadjeżdżający kierowca. To on wezwał pomoc.

W chwili przyjazdu karetki oraz policji chłopiec był przytomny, podejrzewano u niego złamanie ręki oraz nogi. Aby dokładnie poznać stan jego zdrowia, 12-latek został zabrany do szpitala w Krakowie-Prokocimiu. Na miejscu była też mama chłopca.

- Chłopiec przyznał się policjantom, że skoczył z wiaduktu - mówi Łukasz Ostręga, oficer prasowy policji w Bochni.

Na razie policja nie ustaliła, jaki był powód zachowania chłopca. - Będzie to wyjaśniane z rodzicami - dodaje rzecznik.

Policjanci czekają też na szczegółowe wyniki badań nastolatka.

WIDEO: Rozmowa z Grzegorzem Lipcem, posłem PO

Wideo

Materiał oryginalny: Bochnia. 12-letni chłopiec skoczył z wiaduktu na obwodnicę, trafił do szpitala z urazami ręki i nogi - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie