Bochnia: jak robi się filmy?

Paulina Korbut
Twórcy filmu pt.  "Five o'clock" w greenboxie, czyli  miejscu  gdzie powstawały wszystkie efekty specjalne
Twórcy filmu pt. "Five o'clock" w greenboxie, czyli miejscu gdzie powstawały wszystkie efekty specjalne Paulina Korbut
Plac zabaw na bocheńskich Plantach, zbliżenie na jedną z drewnianych wieżyczek. Z wnętrza wychodzi powoli chłopiec - jedna noga, potem druga. - Ale nuuudy! Nic się nie dzieje - narzeka.

- Mam pomysł! Zbudujmy domek na drzewie! - proponuje szybko kolega, który wyłania się z okrągłego okienka. Tak rozpoczyna się etiuda "Five o'clock", jaką nakręciła grupa dzieci z Bochni i okolic w ramach warsztatów "Przygoda z filmem". Wakacyjne zajęcia odbyły się już po raz trzeci w bocheńskim MDK.
Czy kręcenie filmu to trudna sztuka? Czy można się jej nauczyć w ciągu sześciu dni? Zapytani o to uczestnicy, odpowiadali bez wahania.- Kręcenie filmu to bardzo fajna zabawa! - odpowiada Oliwia Babicz.

- Dzięki tym warsztatom dzieci, które zostają na wakacje w mieście, mogą robić coś ciekawego i nauczyć się nowych rzeczy - mówi Wiktor Garus.
Uczestników chwalił też Tomasz Dettlaff, reżyser, który wspólnie z Igorem Mołojeckim prowadził tegoroczne warsztaty. - Dzieci były bardzo pojętne i chętne do współpracy, co zaowocowało aż trzema etiudami - opowiada nam Tomasz Dettlaff.

Oprócz "Five o'clock", który nakręcili uczestnicy w wieku od 9 do 13 lat (Gabriela Czerwińska, Radosław Klasa, Oliwia Babicz, Wiktoria Banaśkiewicz, Marta Biernat, Marcel Biernat, Wiktor Garus, Szymon Trzósło, Karol Jarosz, Dawid Gruszecki, Daniel Broniak i Oliwia Szymczyk) w czasie warsztatów powstały też etiudy zatytułowane "Kasjer" i "Obrazki z wystawy".

Pierwsza z nich to krótka opowieść o nastoletniej dziewczynie, która zakochuje się z wzajemnością w pracującym w kinie kasjerze. Film wyreżyserowała grupa, którą tworzyła czwórka najstarszych uczestników: Kamil Kotarba, Dominik Kłóś, Zuzanna Zając i Kamil Wodka. Największe brawa na niedzielnym pokazie premierowym zebrała jednak etiuda stworzona przez najmłodszych filmowców: Maję i Gaję Gołębskie, Mateusza Łacnego, Sarę Marczyk, Adama i Michała Pałkowskich.

Dzieci postanowiły przedstawić swoje marzenia na kolorowych rysunkach. Dzięki niewyjaśnionym okolicznościom na moment przenoszą się wewnątrz swoich rysunków. Mali bohaterowie zwiedzają więc starożytne świątynie, pływają w oceanie i... biorą udział w prawdziwym kowbojskim pojedynku.
- Wszystkie filmy wymyślili uczestnicy warsztatów. My tylko je sfilmowaliśmy i zmontowaliśmy, jednak na każdym etapie dzieci miały wpływ na ich kształt - wspomina Tomasz Dettlaff.

Warto dodać, że uczestnicy byli jednocześnie reżyserami, scenarzystami i aktorami. Sami też zadbali o potrzebne rekwizyty - sztuczną krew, zrobioną z ketchupu i farby czy kierownicę rajdową, którą z powodzeniem udawała... rączka od koszyka. Czy tegoroczne warsztaty zaowocują wyższym poziomem filmów zgłaszanych do kolejnej edycji konkursu "1500 klatek o Bochni"? Bocheński MDK bardzo na to liczy. Filmy konkursowe można zgłaszać do 1 września. Pula nagród wynosi 1000 zł.

Nowe rozporządzenie w związku z pandemią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie