Bochnia. Jarosław Gucwa: Czas pobytu na oddziale ratunkowym powinien się skrócić poniżej 2 godzin

Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
arch. prywatne
Z Jarosławem Gucwą, ordynatorem oddziału ratunkowego szpitala w Bochni, rozmawiamy na temat zakończonej rozbudowy i modernizacji SOR.

WIDEO: Trzy Szybkie

Rozbudowany oddział ratunkowy to zapewne spełnienie pana marzeń?

Ech, gdyby tak łatwo było ze spełnianiem marzeń... Cieszę się, bo zwiększy się tempo pracy, a w związku z tym atmosfera pracy i jej jakość się poprawi. Będzie też sporo urządzeń zwiększających nasze możliwości leczenia.

Jaki nowy sprzęt pojawił się na oddziale?

Mamy więcej urządzeń do intensywnej terapii - cztery stanowiska z respiratorami przystosowanymi do nieinwazyjnej wentylacji pacjentów, tak więc łatwiej będzie leczyć niewydolności oddechowe i ostre niewydolności serca. Mamy także urządzenia do dializoterapii i hemofiltracji, które pozwolą rozpocząć leczenie ostrej niewydolności nerek, zamiast występować w roli dziada proszalnego obdzwaniającego wszystkie oddziały nefrologii w Małopolsce i ościennych województwach. Są też nowe bronchoskopy, laryngo-fiberoskopy i rektoskopy, co umożliwi szybszą diagnostykę i leczenie krwawień z górnych dróg oddechowych i do dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Mamy też urządzenia do mechanicznego uciskania klatki piersiowej, aparat USG, centralne monitorowanie wszystkich stanowisk w sali intensywnej terapii i obserwacyjnej, zestaw do torakotomii, sporo narzędzi chirurgicznych, a nawet nowe wózki do transportu pacjentów.

Czy to przełoży się na skrócenie kolejek?

Obecnie czas oczekiwania to średnio 50 minut, natomiast teraz kładę nacisk na skrócenie czasu pobytu na SOR - wyznaczyłem nieprzekraczalny termin 6 godzin, a chciałbym mieć średnią poniżej 2 godzin. Będzie to możliwe dzięki zwiększeniu liczby miejsc do leczenia, jak też wprowadzeniu triażu, na którym pacjenci ze względu na ich stan będą kierowani na oddział opieki całodobowej lub SOR.

Skoro jest więcej łóżek, będzie więcej lekarzy, pielęgniarek, ratowników?

Będzie o jedną osobę więcej personelu średniego (ratownik/pielęgniarka), co daje pięć etatów więcej. Do tego mamy dwóch lekarzy rezydentów, więc młode kadry rosną.

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mgr piel

Panie Ordynatorze, pojęcie "personel średni" jest pojęciem archaicznym. Zarówno pielegniarki jak i ratownicy medyczni często są osobami po studiach wyższych, co stanowi zespół terapeutyczny, gdzie kazdy z tych zawodów ma określone zadania, najczesciej wynikające z określonych przepisów prawa. Zatem jako osoba wyksztalcona i inteligentna (za jaką Pana szczerze uważam), proszę by nie używać tego pojęcia w wypowiedziach publicznych. Bycie lekarzem jest rownoznaczne z odpowiednikiem studiow magisterskich, tak w ramach przypomnienia. Wierze, ze to byl tylko lapsus, który zostal pomylkowo uzyty przez Pana w ramach wywiadu, a nie sposob kategoryzacji: "lekarze i reszta". Życzę Panu z calego serca nadal rozwijania pasji i tajników medycyny ratunkowej. Gratuluje tego przedsięwzięcia i ciesze sie, ze tacy fachowcy jak Pan chcą nadal pracować w Polsce. Wszystkiego dobrego zyczy magister pielegniarstwa, specjalistka pielegniarstwa ratunkowego i pielegniarstwa anestezjologii i intensywnej opieki (nie czujaca sie "personelem średnim"), doktorantka jednej z uczelni wyzszych w Polsce.

P
Praktykateoria

A czy za tym wszystkim przyjdą też nowi ludzie, którzy będą to wszystko obsługiwać? Czy może będzie, fajnie, mamy nowy sprzęt, ładnie wygląda, mamy :) i stoi nieużywany, bo nie ma komu robić?

Dodaj ogłoszenie