Bochnia. Narzędzia myśliwych z okresu mezolitu pod budowaną galerią handlową

Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
Kilkanaście wieków temu w miejscu obecnej Bochni występowały słone źródła, które wabiły zwierzynę. Ta zaś przyciągała na te tereny myśliwych. Ślady ich obecności właśnie odkryto w samym centrum miasta. Pochodzą one sprzed 8-10 tysięcy lat przed naszą erą.

FLESZ - Polacy czytają więcej?

Przełomowego odkrycia dokonano podczas badań archeologicznych, poprzedzających budowę galerii handlowej przy skrzyżowaniu ulic Kościuszki i Kmity (dawniej Kiernika). Badania na zlecenie prywatnego inwestora prowadził Marek Materna, archeolog z bocheńskiego Muzeum im. Stanisława Fischera.

Fosa miejska i Brama Tarnowska

Prace trwały od 6 kwietnia, ale przełomowe okazały się dni od 24 do 30 kwietnia, kiedy zakres badań został rozszerzony. Odkryto wówczas ślady dawnej fosy z widocznymi śladami czterokrotnej zmiany jej koryta na przestrzeni lat. Okazuje się, że fosa stanowiła niegdyś rodzaj śmietnika, do którego usuwano m.in. pozostałości po pożarach, jakie wielokrotnie nawiedzały Bochnię.

- W efekcie sprzątania centrum miasta, do fosy wrzucano szczątki spalonych domów oraz spalonego dobytku. W tych zasypiskach znaleźliśmy dużo ceramiki, kafli, pojedyncze monety, ołowiane plomby - mówi Marek Materna.

Gdy okazało się, że dotychczasowy wykop pod planowaną inwestycję był za wąski i należało go poszerzyć, doszło do odkrycia kamiennego muru o szerokości 1,6 m zbudowanego z dużych ciosów piaskowca łączonych gliną. Obok niego znaleziono 2-metrową przerwę, a zaraz dalej - pozostałości kolejnego muru o podobnej szerokości.

Są to elementy dawnej bramy miejskiej (zwanej Bramą Tarnowską), pochodzące z początków istnienia miasta, a więc z XIII wieku. Przebieg muru jest prostopadły do przebiegu fosy, podobnie jak w przypadku Bramy Floriańskiej w Krakowie.

- To było kolejne zaskoczenie, bo nie dość że fosa, to jeszcze element murowany systemu obronnego miasta - dodaje Marek Materna. Jego zdaniem, niekoniecznie wyglądało tak całe otoczenie miasta, ale fragment przy bramie mógł być szczególnie troskliwie naprawiany. Mógł również wyróżniać się szerokością i głębokością fosy.

Więcej informacji mogłyby przynieść badania archeologiczne innych części Bochni. Niewykluczone, że podobne odkrycia przyniesie planowana przez miasto przebudowa ulicy Kościuszki. Zgodnie z przepisami, prace budowlane muszą zostać poprzedzone badaniami archeologicznymi. Pozwoliłoby to uzyskać więcej informacji na temat kształtu miejskiej fosy oraz bramy przed wiekami.

Relikty z czasów mezolitu

Znacznie bardziej rewolucyjnego odkrycia dokonano jednak przez przypadek, gdy we wschodniej części działki natrafiono na materiały ceramiczne z czasów średniowiecza, w tym ułamki naczyń z XIII wieku. W trakcie badań tych obiektów zaszła potrzeba poszerzenia wykopu. Wówczas oczom badaczy ukazał się depozyt narzędzi krzemiennych.

- Na podstawie zarówno kształtu, charakteru odbić, ale też wielkości tych krzemieni od razu było wiadomo, że mamy do czynienia z depozytem mezolitycznym. Były to bardzo niewielkie narzędzia, zaledwie dwu-, trzycentymetrowej wielkości, tzw. zbrojniki, które oprawiano w organiczne rękojeści, łączono w tej oprawie w kilka segmentów i uzyskiwano narzędzie, które służyło do polowania albo ćwiartowania i oprawiania zwierzyny.

Depozyt znajdował się w niewielkiej jamie o średnicy 45 cm i płaskim dnie, na którego spodzie leżały wszystkie te przedmioty. Zostały one ukryte w sposób celowy przez konkretnego myśliwego. - Leżały przykryte jednolitą żółtą gliną i właściwie zarys tego obiektu był praktycznie nieczytelny. Gdyby nie konieczność poszerzenia wykopu, najprawdopodobniej obserwując z góry nie mielibyśmy szansy go odkryć - mówi badacz.

Świadczy to o tym, że w rejonie dzisiejszej Bochni przybywali myśliwi. Byłby to dowód, że najstarsze ślady osadnictwa w Bochni są starsze o 6-7 tys. lat w porównaniu do tego, co do tej pory przypuszczano.

- Rejon Bochni prawdopodobnie od czasów najdawniejszych obfitował w słone źródła. Wabiły one tutaj zwierzęta, a za nimi podążali łowcy. Byłby to najstarszy, bo sięgający 10 tysięcy lat przykład, w którym sól zwabiła ludzi na te tereny. Zapewne nie była to obecność epizodyczna, bo narzędzia, na jakie trafiliśmy, były ukryte, a więc zrobił to z zamiarem powrotu. Być może myśliwi zapuszczali się w te rejony wielokrotnie i być może był to ich regularny teren polowań, korzystając z tego że zwierzęta same tutaj przychodziły, chcąc wzbogacić swoją dietę o mikroelementy.

Podobnych odkryć dokonano w Stanisławicach i Targowisku podczas przygotowań do budowy autostrady A4. Dokładny wiek znalezisk zostanie ustalony na podstawie datowania radiowęglowego.

Znalezione eksponaty trafią do zbiorów Muzeum im. Stanisława Fischera w Bochni.

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

Wideo

Materiał oryginalny: Bochnia. Narzędzia myśliwych z okresu mezolitu pod budowaną galerią handlową - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3