Bochnia: Ola Junga i Ewa Bednarczyk zjechały Bośnię i Chorwację na rowerach

Małgorzata Więcek-Cebula
Bochnianki - Ola Junga i Ewa Bednarczyk na trasie
Bochnianki - Ola Junga i Ewa Bednarczyk na trasie Fot. archiwum e. bednarczyk
W pierwszej wersji Ola Junga i Ewa Bednarczyk miały przejechać rowerem całe Bałkany. Gdy jednak zaczęły obliczać, okazało się, że na taką wyprawę potrzebowałyby co najmniej dwóch miesięcy, a miały tylko trzy tygodnie.

Do tej wyprawy przygotowywały się niecały miesiąc. Wertowały mapy, przeglądały przewodniki, wczytywały się w relacje ludzi, którzy zwiedzali Bałkany.

Zdecydowały się na samą Bośnię i Chorwację. Na jednym z portali społecznościowych poznały parę młodych ludzi, która jechała w tym kierunku. - Jola i Paweł zdecydowali się nawet zmienić swoje plany, by nas dowieźć na miejsce - przekonuje Ola. W Bośni przesiadły się na rowery i tym samym rozpoczęły swoją wielką przygodę. W sumie przejechały około 1300 km.

- I, co warto dodać, przez bardzo trudny teren, bo górzysty. Bywało, że przez kilka godzin jechałyśmy cały czas pod górę, by po zdobyciu wzniesienia, przez kolejne dwie z niego zjeżdżać - przekonuje Ewa. Dały jednak radę. Nocowały u gospodarzy. U przemiłych ludzi, którzy nie tylko oferowali im dach nad głową, ale także częstowali tym co mieli najlepszego.

- Spotkałyśmy wielu wspaniałych ludzi, otwartych, bardzo gościnnych, jednak mocno uwikłanych w problemy narodowościowe - przekonuje Ola. Waśnie i spory pomiędzy Serbami, Bośniakami i Chorwatami widoczne były na każdym kroku i przewijały się przez każdą rozmowę.

- Nie oceniamy tych ludzi, bo przecież nie wiadomo jak my byśmy się zachowywały, gdybyśmy urodziły się tam gdzie oni - zapewnia Ewa.

Z podróży przywiozły tysiąc zdjęć i wspaniałe wspomnienia. Być może znowu wybiorą się gdzieś razem. - W tej chwili jednak jeszcze za wcześnie by planować następną eskapadę - uśmiecha się Ola.

Nie tylko one

Ponad tysiąc km na rowerze kilka tygodni temu pokonał także 21-letni Kamil Łazowski ze Starego Wiśnicza i trzy lata młodszy Szymon Anioł (prywatnie jego kuzyn). Młodzi ludzie w trzy tygodnie przejechali rowerami Główny Szlak Sudecki oraz Główny Szlak Beskidzki. W planach mają rowerową podróż łukiem Karpat poprzez Ukrainę, Rumunię, Serbię do Grecji - już się do niej przygotowują.


Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z regionu. Zapisz się do newslettera!

Wzrost zakażeń. Będą szpitale tymczasowe

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie