Bochnia: Winda w urzędzie miasta to dopiero początek likwidacji barier architektonicznych

Tomasz Rabjasz
Izydor Puścizna w 2015 roku musiał zostać wniesiony przez radnych na posiedzenie jednej z komisji. Teraz może wjechać windą
Izydor Puścizna w 2015 roku musiał zostać wniesiony przez radnych na posiedzenie jednej z komisji. Teraz może wjechać windą Tomasz Rabjasz
W bocheńskim magistracie zainstalowano windę. Osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich mogą teraz dostać się m.in. do gabinetu burmistrza. Do tej pory było to niemożliwe. W Bochni wciąż jest jednak mnóstwo barier architektonicznych, stanowiących dla osób niepełnosprawnych drogę przez mękę.

O konieczności budowy windy w Urzędzie Miasta w Bochni mówiono od ponad trzech lat. Temat szczególnie zyskał na sile, gdy do sali narad na posiedzenie jednej z komisji nie mógł dostać się prezes Małopolskiego Związku Osób Niepełnosprawnych w Bochni, poruszający się na wózku inwalidzkim. - Musiałem zostać wniesiony po schodach przez kilku radnych - wspomina Izydor Puścizna.

Winda nie taka prosta
Montaż windy okazał się jednak bardziej skomplikowany, niż sądzono. Potrzebna była zmiana punktowa miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Kiedy wreszcie uporano się z tym problemem, w budżecie miasta na 2017 rok zapisano 150 tys. zł na realizację tej inwestycji. Miasto nie dostało jednak dofinansowania w spodziewanej wysokości, dlatego zdecydowało się przełożyć prace o rok. Kiedy przystąpiono już do wykonania zadania, okazało się, że będzie ono dużo droższe, niż założono. Aby zainstalować windę trzeba było m.in. wzmocnić strop budynku, zmodernizować hol wejściowy, przebudować pomieszczenie gospodarcze i wymienić niektóre instalacje.

Wszystko pochłonęło niemal 550 tys. zł, a miastu udało się dostać 72 tys. zł dofinansowania. - Z wielkim niepokojem patrzyłem na kolejne przesunięcia wykonania tego zadania. Na szczęście jednak winda powstała, z czego ogromnie się cieszę. Chociaż była to bardzo kosztowna inwestycja, trzeba było ją wykonać, bo to dla takich osób jak ja duże ułatwienie w poruszaniu się po urzędzie - zaznacza Marek Zieliński, który od kilku lat chodzi o kulach. To skutek wypadku drogowego.

Problem z kasami
Montaż windy przy wejściu do magistratu od strony dziedzińca nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów. Osoby mające kłopoty z poruszaniem się, mogą dotrzeć na pierwsze i drugie piętro budynku. W dalszym ciągu nie dostaną się jednak do miejskich kas, które są zlokalizowane na półpiętrze. - Myślimy o tym, w jaki sposób coś zrobić, żeby ta komunikacja była pełna - mówił burmistrz Bochni Stefan Kolawiński podczas oddania do użytku windy.

Gospodarz miasta podkreśla, że robi wszystko, by jak najlepiej przystosować urząd do potrzeb osób niepełnosprawnych. Niedawno w budynku magistratu wymieniono kilkadziesiąt drzwi do pokojów na szersze oraz zlikwidowano progi, co umożliwia wjazd osobom na wózkach do każdego pomieszczenia w urzędzie.

Przeszkody na każdym kroku
Życie osoby niepełnosprawnej w Bochni nie jest łatwe. Niemal na każdym kroku napotykają one na bariery architektoniczne. - Możliwość dostania się do niektórych miejsc to prawdziwa makabra. Tak jest chociażby w przypadku poczty, gdzie prowadzą strome schody - podkreśla Izydor Puścizna. Marzy, aby w przyszłości udogodnienia dla niepełnosprawnych pojawiły się także m.in. w Starostwie Powiatowym (jest tam obecnie tzw. schodołaz), czy Urzędzie Gminy Bochnia. - Przed Bochnią jeszcze dużo pracy, aby móc powiedzieć, że jest przyjazna osobom niepełnosprawnym. Cieszy jednak fakt, że coś ruszyło - zaznacza Izydor Puścizna.

OTWARCIE WINDY W MAGISTRACIE
W uroczystym otwarciu windy w Urzędzie Miasta w Bochni udział wziął burmistrz miasta Stefan Kolawiński, prezes Małopolskiego Związku Osób Niepełnosprawnych w Bochni Izydor Puścizna, a także wykonawcy inwestycji. Oprócz symbolicznego przecięcia wstęgi obiekt ten został także poświęcony. Jedną z osób, która najbardziej zabiegała o montaż windy w budynku magistratu był Marek Gruca, przewodniczący komisji rodziny, zdrowia i pomocy społecznej.

W REWITALIZACJI NADZIEJA
Niebawem ma ruszyć rewitalizacja centrum Bochni. Ma objąć Rynek i jego otoczenie. Wśród zaplanowanych robót jest m.in. wymiana nawierzchni płyty Rynku i chodników. Niepełnosprawni ruchowo liczą, że wiele wysokich obecnie krawężników zostanie przy tej okazji obniżonych.

BOCHNIA - WARTO ZOBACZYĆ:

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie