Debiutował w IV lidze w wieku 16 lat, do dziś jest czynnym bramkarzem. Ma także sukcesy w roli szkoleniowca

Piotr Pietras
Janusz Piątek (z prawej) jako grający trener IV-ligowej Watry Białka Tatrzańska
Janusz Piątek (z prawej) jako grający trener IV-ligowej Watry Białka Tatrzańska Archiwum klubowe Wisły Grobla
Jednym z trenerów piłki nożnej z regionu bocheńskiego, który pracę szkoleniową łączy z występami na boisku w roli zawodnika jest Janusz Piątek. Trener pochodzący z Bochni w kończącym się sezonie prowadzi IV-ligowy zespół BKS-u Bochnia, natomiast jako zawodnik występuje w klasie okręgowej, w drużynie Strażaka Mokrzyska.

Przygoda ze sportem 35-letniego dziś Janusza Piątka rozpoczęła się od bardzo popularnej w Bochni piłki ręcznej i koszykówki. Nasz bohater nie stronił też od piłki nożnej, która wśród chłopców zawsze miała spore wzięcie.

- Uczęszczając do Szkoły Podstawowej nr 7 w Bochni grałem w zespołach piłki ręcznej i koszykówki, które funkcjonowały jako filia bocheńskiego MOSiR-u. Zawsze lubiłem gry zespołowe, dlatego bliska była mi także piłka nożna – przyznaje Janusz Piątek. - Treningi piłkarskie rozpocząłem w grupach młodzieżowych MOSiR-u Bochnia gdzie moim pierwszym trenerem krótko był nie żyjący już Roman Kukla. Potem trafiłem do grupy prowadzonej przez Wiesława Biernata, a że byłem wysoki, to zostałem ustawiony w bramce i tak zostało do dzisiaj – dodaje.

Piątek w zespołach MOSiR-u i BKS-u Bochnia, które działały w równolegle, przeszedł praktycznie przez wszystkie grupy wiekowe. Bardzo szybko zadebiutował także w IV-ligowym zespole BKS-u Bochnia.

Trudna decyzja w Szwajcarii
- Debiut w czwartoligowym meczu wyjazdowym z Victorią Witowice Dolne był dla mnie wielkim przeżyciem, gdyż miałem wtedy zaledwie 16 lat – wspomina Piątek. - Obaj bramkarze z drużyny seniorów BKS-u byli wtedy kontuzjowani, dlatego musiałem stanąć w bramce. W sumie debiut mogę zaliczyć do udanych, gdyż wygraliśmy wtedy 5:2 – dodaje.
Później, po kilku latach występów w zespole BKS-u Bochnia, po ukończeniu szkoły średniej, na krótko wyjechał do Szwajcarii gdzie grał w zespole FC Acacias Ville, którego trenerem był doskonale znany z występów w latach 80. w Widzewie Łódź Mirosław Tłokiński.

- Po pół roku musiałem podjąć decyzję czy zostać w Szwajcarii i postawić na futbol, czy wracać do kraju i zająć się dalszym wykształceniem – opowiada Piątek. - Ostatecznie zdecydowałem się na ten drugi wariant. Wróciłem do Polski i rozpocząłem studia na Wszechnicy Świętokrzyskiej w Kielcach gdzie uzyskałem licencjat. Później ukończyłem studia magisterskie na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie na kierunku wychowanie fizyczne – dodaje szkoleniowiec BKS-u Bochnia, który aktualnie posiada licencję trenerską UEFA A.

Po powrocie do kraju Piątek występował w zespołach BKS-u Bochnia, Szreniawy Nowy Wiśnicz i Jadowniczance. W 2005 roku rozpoczął swoją pierwsza pracę trenerską z grupami młodzieżowymi MOSiR-u Bochnia.

- Byłem wtedy w trakcie studiów i już ciągnęło mnie do pracy trenerskiej. Dzięki przychylności dyrektor bocheńskiego MOSiR-u Sabinie Bajdzie oraz ówczesnemu kierownikowi drużyny piłkarskiej BKS-u Bochnia Władysławowi Wójcikowi, który mnie zarekomendował, otrzymałem taką możliwość. Pracowałem wtedy z małymi grupami najmłodszych adeptów futbolu, ale dawało mi to dużą satysfakcję – przyznaje Piątek. - Później, równolegle z występami w zespole Jadowniczanki zostałem trenerem bramkarzy w Okocimskim Brzesko, który występował wtedy na zapleczu ekstraklasy. W zespole „Piwoszy” pracowałem z dwoma bardzo zdolnymi bramkarzami z wychowankiem BKS-u Bochnia Markiem Pączkiem oraz Aleksandrem Koziołem, który dzisiaj występuje w drugoligowej Garbarni Kraków – wspomina Piątek.

Trenerski debiut w Drwini
Ważnym momentem w karierze trenerskiej naszego bohatera był styczeń 2014 roku. Po raz pierwszy samodzielnie rozpoczął wtedy pracę z zespołem seniorów w IV-ligowego GKS-u Drwinia.

- Do dzisiaj jestem niezwykle wdzięczny zarządowi GKS-u Drwinia, który zaufał mi, mimo że nie miałem żadnego doświadczenia w pracy z seniorami – podkreśla Piątek. - W połowie sezonu przejąłem zespół po trenerze Mariuszu Krzywdzie. W rundzie wiosennej zdobyliśmy aż 38 punktów i wywalczyliśmy awans z klasy okręgowej do czwartej ligi. Kolejny sezon w zespole z Drwini był także bardzo udany, gdyż wspólnymi siłami zarządu i drużyny zakończyliśmy rozgrywki na trzecim miejscu w tabeli – podkreśla Piątek, który w ekipie GKS-u Drwinia był także bramkarzem.

W Drwini Piątek pracował przez trzy i pół sezonu po czym wrócił do BKS-u Bochnia, w którym w sezonie 2017/18 został grającym trenerem. Z młodym kadrowo zespołem doskonale radził sobie w rozgrywkach IV ligi, które bochnianie zakończyli wtedy na 7. miejscu.

- Znakomita atmosfera panująca w klubie pozwoliła na rozpoczęcie budowy zespołu w większości złożonego z młodych, miejscowych zawodników – podkreśla Piątek. - Moja rola ograniczała się już wtedy bardziej do pracy trenerskiej, cały czas byłem wprawdzie w gotowości, by wystąpić w roli bramkarza, ale konieczność taka nastąpiła dopiero w ostatniej kolejce, w meczu wyjazdowym w Tymbarku, który wygraliśmy 3:1. Było to mój ostatni występ w roli bramkarza na poziomie czwartej ligi – dodaje Piątek, który w kolejnym sezonie spróbował swoich sił jako trener IV-ligowej Watry Białka Tatrzańska.

- Zespół z Podhala prowadziłem tylko przez pół sezonu. Jako bramkarz w barwach Watry zagrałem także w jednym meczu o Puchar Polski. W zimie wróciłem do Bochni, gdzie jako szkoleniowiec podjąłem walkę z drużyną BKS-u o utrzymanie się w czwartej lidze. Ostatecznie zakończyliśmy rozgrywki na szóstym miejscu i plan wykonaliśmy – podkreśla Piątek sporo zawdzięczający swojej rodzinie, w której zawsze ma ogromne wsparcie.

Nauczyciel, bramkarz i trener
Wraz z powrotem do Bochni Piątek, po namowie trenera Marcina Manelskiego, został także bramkarzem występującego w klasie okręgowej Strażaka Mokrzyska.

- Na grę w Strażaku zdecydowałem się głównie ze względu na chęć utrzymania dobrej kondycji fizycznej. W niedawno zakończonym sezonie występowałem więc zarówno w drużynie grającej w „okręgówce” jak i w A-klasowym zespole rezerw – wyjaśnia Piątek, który w latach 2015 – 2018 był także w sztabie szkoleniowym BSF Bochnia. Wraz z drużynami futsalowymi U-14, U-16, U-18 i U-20 wywalczył trzy złote i dwa brązowe medale mistrzostw Polski.

Nasz bohater jest żonaty z Adrianą. Ma dwóch synów: 7-letniego Filipa (od trzech lat trenuje w swoich grupach wiekowych w szkółce piłkarskiej ABC Futbolu Bochnia i AP CANPACK Okocimski Brzesko) i 2-miesięcznego Tymona. Pracuje także jako nauczyciel wychowania fizycznego w SP w Krzeczowie oraz w Zespole Szkół nr 1 w Bochni. Jego hobby to sport, muzyka i dobry film.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Debiutował w IV lidze w wieku 16 lat, do dziś jest czynnym bramkarzem. Ma także sukcesy w roli szkoleniowca - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie