Dekomunizacja ulic Benesza i Kiernika w Bochni przez wojewodę była wielkim niewypałem

Paweł Michalczyk
Dwóch patronów bocheńskich ulic doczekało się rehabilitacji. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że nie było podstaw do usuwania tabliczek z nazwiskiem Władysława Kiernika pod pretekstem dekomunizacji. NSA w podobny sposób potraktował przypadek ul. Andrzeja Benesza.

Dekomunizację dwóch bocheńskich ulic zarządził wojewoda, wywołując tym w mieście olbrzymie kontrowersje. W piątek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał, że dekomunizacja ulicy Władysława Kiernika w Bochni była niesłuszna.

Instytut Pamięci Narodowej argumentował, że pochodzący z Bochni Kiernik po wojnie stał się działaczem komunistycznym, a wcześniej był jednym ze współpracowników Stanisława Mikołajczyka, prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego. „Został jednym z liderów stalinowskiego Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, spełniającego rolę pośrednika w realizacji wytycznych i nakazów partii komunistycznej w środowisku wiejskim” - napisano w opinii IPN.

Instytut, jak i wojewoda stali na stanowisku, że Kiernik jaki patron ulicy stanowi symbol komunizmu. Z kolei prawnik urzędu miasta w Bochni dowodził, że wyciąganie takich wniosków jest zdecydowanie zbyt daleko idące.

- Sąd zauważył, że postać Kiernika była niejednoznaczna. W swoim życiu prowadził szereg różnych działań i w ocenie bocheńskiego społeczeństwa, został uhonorowany za konkretne działania na rzecz Bochni, niepowiązane z kontekstem politycznym - mówi Andrzej Koprowski z urzędu miasta Bochnia.

W opinii sądu, wojewoda bezkrytycznie posiłkował się opinią IPN, zamiast przeprowadzić własne postępowanie wyjaśniające. Decyzję dekomunizacyjną unieważniono.

Postanowienie nie jest prawomocne, wojewodzie przysługuje wniesienie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Miasto jest jednak dobrej myśli, powołując się na orzeczenia NSA w podobnych sprawach.

Jedno z nich zapadło 15 listopada i dotyczyło dekomunizacji ulicy Andrzeja Benesza w Bochni. NSA oddalił skargę kasacyjną wojewody na wyrok uchylający jego zarządzenie w sprawie dekomunizacji także tej ulicy. Według sądu wojewoda nie uzasadnił należycie, dlaczego poszczególne etapy życia Benesza „przemawiają za tym, iż jego osoba stanowi symbol komunizmu”. Co więcej, opinia IPN, na której opierał się wojewoda była - zdaniem sądu - sporządzona w sposób „ogólny, nieprecyzyjny, zawierający jedynie hasłowe odniesienia”.

- Wyrok jest ostateczny i tym samym ulica Benesza pozostaje przy swojej nazwie - podkreśla Andrzej Koprowski.

Stosowne tabliczki z nazwiskiem byłego wicemarszałka Sejmu wrócą na swoje miejsce. - Wiele lat tak było, więc powinno pozostać - uważa Anna Perz, mieszkanka ulicy. Trzeba będzie wcześniej zdjąć tabliczki nowego patrona - kpt. Jana Dubaniowskiego „Salwy”.

Mieszkańcy ul. Kiernika, przemianowanej na ul. Jana Achacego Kmity, liczą, że w ich przypadku sądowy efekt będzie podobny.

WIDEO: 7 rad dzięki, którym poprawisz swoją sylwetkę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie