Iwkowa. Życie pani Izabeli w jednej chwili legło w gruzach, po śmierci męża samotnie wychowuje rocznego synka

Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
Tragiczna śmierć pana Krzysztofa na DK75 w Okocimiu zakończyła szczęście rodziny z Iwkowej
Tragiczna śmierć pana Krzysztofa na DK75 w Okocimiu zakończyła szczęście rodziny z Iwkowej archiwum rodzinne
Udostępnij:
Byli kochającym się małżeństwem, rok temu urodził im się syn, niestety szczęście rodziny z Iwkowej przerwała śmierć jednego z małżonków. W czerwcu w tragicznym wypadku drogowym zginął mąż pani Izabeli. Trwa zbiórka na pomoc wdowie oraz jej synkowi Hubertowi.

Pani Izabela i Krzysztof od dziecka mieszkali w tej samej miejscowości, w Iwkowej. Przełom nastąpił jednak w 2014 roku, gdy zaczęli się regularnie spotykać. Różnica wieku (Krzysztof był od Izabeli starszy o sześć lat) przestała mieć znaczenie. Młoda para szybko podjęła decyzję, że chcą spędzić ze sobą całe życie. Pobrali się 10 czerwca 2017 roku.

Nie mieli pojęcia, że niemal równo cztery lata później od tamtej uroczystości w brutalny sposób rozdzieli ich śmierć.

Wyjazd do dentysty zakończony śmiercią

Pani Izabela ze łzami w oczach wspomina sobotę 19 czerwca 2021. Jej mąż Krzysztof miał umówioną wizytę u dentysty w Brzesku. Ponieważ była słoneczna pogoda, wyruszył z domu w Iwkowej na motocyklu. Niestety, nie dojechał do celu. W Okocimiu, na drodze krajowej nr 75, wjechał wprost na niego jadący z naprzeciwka samochód. 30-latek nie miał najmniejszych szans, zginął na miejscu. [Więcej TUTAJ]

Policja do tej pory nie wyjaśniła, co było przyczyną tragedii. Wiadomo, że motocyklista jechał prawidłowo. - Postępowanie w tej sprawie jeszcze się nie zakończyło, oczekujemy m.in. na opinię biegłego z zakresu ds. rekonstrukcji wypadków drogowych, która zapewne będzie mieć w tej sprawie kluczowe znaczenie, a także będą w tej sprawie przesłuchiwani kolejni świadkowie - informuje nas asp. sztab. Grzegorz Buczak, oficer prasowy policji w Brzesku.

Dla pani Izy końcówka czerwca to najtrudniejszy okres w życiu. - Nie radziłam sobie, cały czas jestem na lekach. Bardzo dużo pomaga mi rodzeństwo zarówno moje, jak i Krzyśka.

Nie mieli przed sobą żadnych tajemnic

Pani Iza wspomina męża jako troskliwego i kochającego. Łączyła ich głęboka więź emocjonalna.

- Byliśmy bardzo zżyci, mieliśmy zasadę, że nie mamy przed sobą żadnych tajemnic. Gdy wychodziliśmy, to nigdy osobno, zawsze razem. Znajomi podśmiechiwali się, że tam, gdzie Krzysiek, tam i Iza; tam, gdzie Iza, tam i Krzysiek. Bardzo lubiliśmy spędzać ze sobą czas, bardzo dużo rozmawialiśmy.

Trzy lata po ślubie doczekali się pierwszego dziecka. Ich synek Hubert zmienił bardzo wiele w ich życiu, od teraz był nieodłączną częścią ich wspólnego czasu. W ostatnich tygodniach przed śmiercią Krzysztofa stawiał już pierwsze kroki. - Jest bardzo energicznym chłopcem, jak na swój wiek, jest bardzo duży, waży15 kilogramów i wygląda, jakby miał dwa lata - uśmiecha się pani Iza.

Niestety, pierwsze urodziny Hubert obchodził już bez ojca.

W tym roku mieli rozpoczynać budowę domu

Jak każde małżeństwo, również państwo Szczepańscy mieli swoje plany. Na działce w Iwkowej niebawem chcieli wybudować swój dom. Wszystkie dokumenty już zdobyli, prace miały ruszyć jesienią. Do zimy miała powstać pierwsza kondygnacja, a w 2022 roku już zadaszony budynek.

Śmierć Krzysztofa zniweczyła te zamierzenia. Z pomocą przyszli jednak ludzie dobrej woli. W internecie powstała zbiórka na pomoc dla Izy i Hubercika.

„Postawmy dom dla malutkiego Huberta i dla młodej mamy, która wychowując samotnie synka nie będzie w stanie zrealizować tego marzenia” - czytamy w opisie zbiórki.

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

Wideo

Materiał oryginalny: Iwkowa. Życie pani Izabeli w jednej chwili legło w gruzach, po śmierci męża samotnie wychowuje rocznego synka - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie