Koronawirus. 60-latek z Bochni twierdził, że ma koronawirusa, bo nie chciało mu się czekać w kolejce na SOR

Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
Totalną bezmyślnością wykazał się mężczyzna, który zgłosił się we wtorek na oddział ratunkowy szpitala w Bochni. Twierdził, że właśnie wrócił z Niemiec i podejrzewa u siebie koronawirusa. W lecznicy wdrożono wszystkie procedury bezpieczeństwa, tymczasem okazało się, że 60-latek kłamał.

FLESZ - Koronawirus. Realne zagrożenie

60-letni mężczyzna zgłosił się na oddział ratunkowy szpitala w Bochni we wtorek ok. godz. 11. Twierdził, że ma dolegliwości właściwe koronawirusowi i właśnie wrócił z Niemiec. To postawiło personel szpitala w stan gotowości. Pacjent został natychmiast przyjęty, zostały mu wykonane testy zarówno na koronawirusa, jak i na grypę, a następnie trafił do izolatki, gdzie miał przebywać przez kilka godzin na obserwacji, a następnie wrócić do domu na kwarantannę.

Ze względów bezpieczeństwa zamknięto na godzinę oddział ratunkowy oraz poradnię chirurgiczną, aby przeprowadzić dezynfekcję pomieszczeń.

Oszustwo wyszło na jaw, gdy policjanci pojechali do domu mężczyzny, aby powiadomić rodzinę, że pacjent pozostaje na kilkugodzinnej obserwacji. Wtedy jedna z osób bliskich wyraziła zdziwienie, bo o ile objawy były prawdziwe, to już pobyt mężczyzny za granicą był fikcją. 60-latek nigdzie nie wyjeżdżał od kilku lat.

Koronawirus: aktualizowany raport

Wobec mężczyzny zostaną wyciągnięte konsekwencje, ponieważ szpital poniósł koszty związane ze wstrzymaniem pracy oddziału ratunkowego oraz poradni chirurgicznej, a także koszty dezynfekcji, jak i samego testu. - Nie wyobrażamy sobie sytuacji, że to zostanie bez odzewu z naszej strony. Na pewno będziemy dochodzić zwrotu kosztów i odszkodowania - zapowiada Jarosław Kycia, dyrektor szpitala w Bochni.

Na razie nie oszacowano dokładnie, jakie koszty szpital poniósł w związku z tą sytuacją. Wiadomo jednak, że zużyto trzy naboje do fumigatorów, z których każdy kosztuje 1500 zł. Do tego dochodzą koszty środków ochrony osobistej, dezynfekcji całego parteru po fumigacji. Cena testu na koronawirusa to zaś 1200 zł, a transport szczepionki do badania to kolejne 150 zł (obecnie zajmuje się tym tylko jedna firma kurierska).

W czasie, gdy część szpitala była zamknięta, w Łapczycy wydarzył się wypadek drogowy, a poszkodowana w nim kobieta oraz roczne dziecko trzeba było przetransportować do szpitala w Brzesku. - To pokazuje, jak ważna jest odpowiedzialność każdego z nas. Nasze działania dotyczą nie tylko nas, ale również wpływają na życie innych osób.

Niezależnie od pozwu cywilnego, jaki zamierza złożyć szpital, policja prowadzi dochodzenie w kierunku wykroczenia, a także przestępstwa z art. 160 par. 1 kodeksu karnego. Chodzi o narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu kobiety, która uczestniczyła w wypadku w Łapczycy i ze względu na paraliż SOR-u w Bochni musiała zostać przewieziona do szpitala w Brzesku, jak również o pozostałych pacjentów SOR-u w Bochni, którzy czekali w tym samym czasie w kolejce. Art. 160 par. 1 kodeksu karnego zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat 3.

Koronawirus. Co powinniśmy o nim wiedzieć?

Warto wiedzieć, że choroba bardzo długo się w nas wylęga, taki okres wylęgania może trwać nawet ponad 14 dni.

Czym jest koronawirus?
Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Choroba objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni, zmęczeniem.

Podejrzane objawy:

  • wysoka temperatura ciała powyżej 38 stopni Celsjusza
  • kaszel
  • duszności
  • problemy z oddychaniem

Jak często występują objawy?
Ciężki przebieg choroby obserwuje się u ok.15-20% osób. Do zgonów dochodzi u 2-3% osób chorych. Prawdopodobnie dane te zawyżone, gdyż u wielu osób z lekkim przebiegiem zakażenia nie dokonano potwierdzenia laboratoryjnego.

Kto jest najbardziej narażony?
Najbardziej narażone na rozwinięcie ciężkiej postaci choroby i zgon są osoby starsze, z obniżoną odpornością, którym towarzyszą inne choroby, w szczególności przewlekłe.

Jak się zabezpieczyć przed koronawirusem?
Wirus przenosi się drogą kropelkową. Aktualnie nie ma szczepionki przeciw nowemu koronawirusowi. Można natomiast stosować inne metody zapobiegania zakażeniu - np. dokładnie myć ręce. Metody te stosuje się również w przypadku zapobiegania innym chorobom przenoszonym drogą kropelkową np. grypie sezonowej (w przypadku której, szczyt zachorowań przypada w okresie od stycznia do marca każdego roku).

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus. 60-latek z Bochni twierdził, że ma koronawirusa, bo nie chciało mu się czekać w kolejce na SOR - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie