Koronawirus. Na naukę zdalną przechodzą klasy 1-3, a przedszkola pracują bez zmian. Małopolski ZNP przypomina o pomyśle ferii jesiennych

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Klasy 1-3 od poniedziałku 9.11 będą się uczyć zdalnie. Szkoły będą puste, ale nie zamknięte na klucz Konrad Kozlowski/Polskapress
Od poniedziałku 9 listopada klasy 1-3 szkół podstawowych przejdą na naukę zdalną. Również wszyscy starsi uczniowie i studenci będą się nadal uczyć w domu do 29 listopada. Bez zmian mają natomiast działać przedszkola. Nowe decyzje dla placówek edukacyjnych w środę przedstawił premier Mateusz Morawiecki. - Najwyższa pora! - takie komentarze do wysłania najmłodszych uczniów na naukę online słyszymy w krakowskich podstawówkach. ZNP natomiast uważa, że również przedszkola powinny przejść na pracę w trybie zdalnym.

FLESZ - Banki zwalniają pracowników

Zdalne nauczanie też dla najmłodszych uczniów

Obecnie w swoich szkołach nie pojawiają się uczniowie klas 4-8 podstawówek, zdalne lekcje ma też młodzież szkół ponadpodstawowych. Do uczących się online dołączą za kilka dni najmłodsze klasy, 1-3. To oczywiście odpowiedź na galopującą epidemię koronawirusa.

- Bardzo dobra decyzja, wreszcie! Rodzice już często nie wiedzieli, co mają robić, pytali nauczycieli, czy wysyłać dziecko do szkoły, czy nie. Niektórzy chcieli profilaktycznie przetrzymać dzieci w domu do końca listopada, ale co wtedy z nauką? Skoro nie ma lekcji zdalnych, problem był też z nauką dzieci "zaliczających" kwarantannę - czasem nawet trzecią z kolei - z powodu chorób domowników. A teraz, jak już będzie nauczanie zdalne, to te dzieciaki będą mogły normalnie uczestniczyć w lekcjach

- mówi nam Ewa Wodnicka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 53 przy ul. Skośnej w Krakowie.

Dyrektorka zaznacza, że szkoła - choć bez uczniów w swoim murach - będzie otwarta, ma wiele bieżącej pracy, pozostaje gotowa do kontaktu z rodzicami. Nauczyciele mają wybór: mogą prowadzić lekcje online albo z domu, albo z sal w szkole (jeśli wolą wyjść z domu i mogą bezpiecznie, własnym samochodem dojechać do szkoły), gdzie mają do dyspozycji pełne wyposażenie do pracy zdalnej, w tym kamerki.

Dodajmy jeszcze, że - jak czytamy na rządowych stronach internetowych - dla dzieci medyków i służb mundurowych będzie zapewniona możliwość opieki w szkołach.

Bon 500 zł dla nauczyciela za zakup akcesoriów do pracy zdalnej

Premier na konferencji prasowej w środę 4.11 poinformował, że każdy nauczyciel będzie teraz miał możliwość zrefinansowania 500 zł kosztów zakupu sprzętu elektronicznego niezbędnego do nauki zdalnej, więc m.in. kamerek. Jak zadeklarował, bon na sfinansowanie tego sprzętu miałby być udostępniony "błyskawicznie". - To super, nauczyciele ten bon na pewno wykorzystają - słyszymy od dyr. Ewy Wodnickiej.

A przedszkola? "Powstrzymajmy ten Armagedon, zarządźmy ferie jesienne"

Podstawówki w całości przenoszą się z nauką do Internetu, natomiast nie wprowadzono żadnej zmiany w pracy przedszkoli. Jak te decyzje ocenia Związek Nauczycielstwa Polskiego?

- Ruch w dobrym kierunku, ale nie do końca wystarczający. Od przynajmniej dwóch miesięcy postulujemy, żeby tam, gdzie obowiązuje strefa czerwona, wszystkie placówki edukacyjne przechodziły na pracę zdalną. Podtrzymujemy to stanowisko, uważamy, że przedszkola również należałoby przesunąć na nauczanie zdalne, bo stanowią takie samo źródło zachorowań jak klasy 1-3 szkół podstawowych. A chyba wszystkim nam teraz zależy na powstrzymaniu tego Armagedonu. Nie bardzo rozumiem, dlaczego nauczycielki wychowania przedszkolnego mają być wyłączone z tego systemu nauczania zdalnego

- mówi nam Arkadiusz Boroń, prezes Okręgu Małopolskiego ZNP.

Niecałe dwa tygodnie temu małopolski ZNP wystąpił z postulatem - i przekazał petycję wojewodzie - by wprowadzić dwutygodniowe ferie jesienne. Nie ma jeszcze odpowiedzi. Związkowcy nadal podtrzymują tę propozycję, tłumaczą, że wtedy również przedszkola nie pozostawałyby źródłem emisji wirusa. Ferie ogłoszone teraz rozwiązałyby też problem absencji nauczycieli, którzy są na kwarantannach i chorzy, wielu nie będzie prowadzić nauki nawet zdalnie.

Prezes Boroń alarmuje jeszcze, że część dyrektorów szkół nalega, by nauczyciele realizowali nauczanie zdalne (obowiązujące już teraz w starszych klasach) z budynku szkoły.

- Nie wiem, dlaczego jest taka tendencja. Niestety, w niektórych szkołach dyrektorzy nie wyrażają zgody na pracę nauczyciela z domu. To jest zgodne z prawem, bo decyzje co do formy nauczania zdalnego podejmuje dyrektor, ale naszym zdaniem jest to błąd. Przecież ci nauczyciele podróżują komunikacją miejską, spotykają się w szkole. Nie akceptujemy takich działań, dlatego do każdego pracownika wysłaliśmy wzór pisma, w którym zwraca się do dyrektora o umożliwienie pracy zdalnej z domu. Uważamy, że to jest zgodne z intencją premiera, który mówi o ograniczeniu kontaktów i niewychodzeniu z domu. Ale powinien się pojawić w tej sprawie także apel ministra edukacji albo kuratora oświaty - uważa Arkadiusz Boroń.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie