Koronawirus. Strażacy z Poręby Spytkowskiej zorganizowali zbiórkę pieniędzy na brzeski szpital

Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
Strażacy z Poręby Spytkowskiej zorganizowali zbiórkę pieniędzy na brzeski szpital. Ich niedawna zbiórka, zorganizowana na pomoc w walce z pożarami w Australii, przyniosła ponad 450 tys. zł. Ile uda się zebrać tym razem?

FLESZ - Koronawirus. Część sklepów zamknięta

Zbiórkę zorganizowano w portalu zrzutka.pl. - Pomagaliśmy Australii, dziś pomocy potrzebuje nasz brzeski szpital. Jest to absolutny priorytet, musimy jak najbardziej chronić tę placówkę i osoby tam pracujące, bo gdyby doszło tam do czegoś, zostaniemy bez pomocy - mówi Krzysztof Rachwał, komendant Ochotniczej Straży Pożarnej w Porębie Spytkowskiej.

Do spontanicznej akcji, strażaków przekonał apel dyrekcji szpitala w Brzesku, która kilka dni temu wystąpiła z prośbą o wsparcie finansowe lub rzeczowe tej placówki. "To, co w normalnych warunkach jest zapasem na wiele dni czy tygodni, obecnie w każdym momencie może okazać się niewystarczające" - czytamy w apelu.

Dyrektor Adam Smołucha przyznaje, że do wystąpienia z apelem przekonały go oddolne inicjatywy wielu osób i firm, które chciały wesprzeć szpital. - Postanowiliśmy, że tę oddolną potrzebę naszego społeczeństwa sformalizujemy.

Aktualne potrzeby brzeskiego szpitala dotyczą zarówno środków ochrony osobistej personelu medycznego w postaci masek chirurgicznych jednorazowych, masek FFP2, FFP3, fartuchów i kombinezonów barierowych, gogli, przyłbic, osłon głowy, osłon chirurgicznych na buty, środków dezynfekcyjnych, ale również aparatury medycznej, służącej do leczenia i monitorowania parametrów życiowych (chodzi o kardiomonitory, respiratory, pulsoksymetry, materace przeciwodleżynowe, urządzenia do wysokoprzepływowej tlenoterapii).

Ze względu na zakaz odwiedzin w szpitalu, potrzebne są również produkty, które w normalnej sytuacji przyniosłyby rodziny pacjentów, m.in. środki higieny osobistej, woda mineralna z małych butelkach itd.

Zbiórka trwa od piątku. W ciągu trzech pierwszych dni pieniądze wpłaciło ponad sto osób. W poniedziałek przed południem zebrana kwota wynosiła już ponad 6,4 tys. zł. - Jestem bardzo zadowolony z takiego wyniku - nie kryje Krzysztof Rachwał. Pieniądze można wpłacać jeszcze przez 27 dni.

Również dyrektor szpitala nie kryje wdzięczności. - Wszystkich darczyńców, którzy przekazują środki dla szpitala zapewniam, że wszystkie te środki zostaną wykorzystane do zabezpieczenia pacjentów i personelu w kontekście sytuacji epidemiologicznej związane z szerzeniem się zakażenia koronawirusem - dodaje Adam Smołucha.

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie