Limanovia po sparingach i zgrupowaniu: powinniśmy wygrać wyżej

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Udostępnij:
Piłkarze MKS Limanovii, którzy przygotowują się do rundy wiosennej rozgrywek czwartej ligi grupy małopolskiej wschodniej w ostatni piątek rozegrali mecz kontrolny z juniorami Sandecji Nowy Sącz. Z kolei w weekend zmierzyli się z Orawą Jabłonka.

Zespół trenera Pawła Zegarka, w zimowej scenerii grając na własnym stadionie, pokonał rywala z miasta nad Dunajcem 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zanotował w 30. minucie Jakub Wojtaszek po zagraniu od Pawła Pławeckiego.

Kilka dni wcześniej, w środę MKS zmierzył się z gierce wewnętrznej z podopiecznymi trenera Łukasza Bukowca, czyli drużyną juniorów Limanovii występującą w Małopolskiej Lidze Juniorów Starszych (MLJS). Nie podano oficjalnego wyniku, bowiem nie on był tego dnia najważniejszy. Chodziło bardziej o przyglądnięcie się juniorom, którzy już teraz mogliby otrzymać szansę występów w czwartej lidze.

– Chcemy budować zespół w oparciu o zawodników akademii. Zobaczymy jak ci młodzi piłkarze będą wyglądać na tle zawodników seniorów – mówił nam opiekun Limanovii Paweł Zegarek.

W barwach limanowskiego czwartoligowca w starciu z młodą Sandecją zaprezentowało się pięciu zawodników z drużyny juniorów starszych. Mowa o Pawle Kuligu (wychowanek Wierchy Pasierbiec, 2003, napastnik), Kamilu Śliwie (wychowanek KS Tymbark, 2004, pomocnik), Radosławie Pławeckim (AKS Ujanowice, 2003, obrońca), Konradzie Palaczu (wychowanek KS Tymbark, 2003, napastnik) oraz Stanisławie Hobocie (wychowanek Dobrzanka Dobra, 2005, pomocnik).

Grali pod Tatrami

Po tym meczu podopieczni Zegarka udali się na trzydniowe zgrupowanie do Zakopanego. W autobusie jadącym w kierunku Tatr znalazło się miejsce dla dwudziestu zawodników i pięciu członków sztabu szkoleniowego.

W powiecie tatrzańskim rozegrano ostatecznie jeden sparing (planowano dwa). Rywalem MKS Limanovii była drużyna Orawy Jabłonka występująca na co dzień w rozgrywkach A Klasy w grupie podhalańskiej, w których po jesiennych zmaganiach plasuje się na piątym miejscu.

Faworytem meczu byli limanowianie, ale i rywale nie zamierzali pozostać dłużni. Mecz na obiektach API Zakopane mógł się podobać. Padło aż pięć goli, trzy były autorstwa MKS. Po 35 minutach Limanovia prowadziła już 3:0 (trafienia Pawła Pławeckiego, Macieja Krzyżaka i Pawła Matrasa). Piłkarze z Jabłonki przebudzili się zaraz przed przerwą notując trafienie z rzutu karnego w 44. minucie. Na kolejnego gola, jak się okazało ostatniego tego dnia, trzeba było poczekać do 89. minuty.

Prócz testowanych zawodników (o nich w dalszej części artykułu) nie wystąpił też Karol Mus narzekający na lekki uraz. Ponownie na murawie zaprezentowali się za to juniorzy.

- Limanovia kontrolowała to spotkanie i powinna wygrać je bardzo wysoko. Przez większość czasu nasi rywale byli zepchnięci do defensywy. W momencie posiadania piłki przeciwnicy starali się jednak rozgrywać akcje i stworzyli sobie kilka sytuacji bramkowych, wykorzystując dwie z nich - relacjonuje kierownik Limanovii Mateusz Wroński.

Sparingi, sparingi

W najbliższą sobotę 29 stycznia MKS ma zagrać z czwartoligową Pcimianką Pcim. Potyczkę zaplanowano na godz. 11.
Następne mecze Limanovii: 5 lutego; Okocimski Brzesko (IV liga, Małopolska-wschód), godz. 16; 12 lutego; Wiślanka Grabie (IV liga, Małopolska-zachód), godz. 12; 19 lutego; Orzeł Ryczów (IV liga, Małopolska-zachód), godz. 16; 26 lutego; Słomniczanka Słomniki (IV liga, Małopolska-zachód), 12; 5 marca; Tempo Białka (IV liga, Małopolska-zachód), 16 oraz 12 marca; rozpoczęcie ligowej rywalizacji lub mecz sparingowy z Płomieniem Limanowa, 12 (liga okręgowa).

Szykują się odejścia
W sparingu z juniorami Sandecji nie wystąpiło kilku zawodników, którzy wyjechali na testy do innych zespołów, z wyższych lig. To Bartosz Kościółek, Ukrainiec Arsen Bandarenka (był testowany przez pierwszoligową Puszczę Niepołomice, ale zapewne wróci do Limanowej) i Kacper Czernicki oraz 19-letni brazylijski piłkarz z włoskim paszportem, Natha Bertuol, który w styczniu otrzymał zaproszenie na udział w pucharze U20 w Brazylii.

Co słychać w Słopnicach?

Drugi reprezentant powiatu limanowskiego w czwartej lidze, Sokół Słopnice do dzisiaj nie podał na swojej stronie internetowej planu przygotowań do rundy wiosennej. Mimo kilku prób kontaktu z naszej strony, nie udało nam się porozmawiać ani z prezesem klubu Adrianem Kaimem, ani z trenerem Dawidem Suderem. Przypomnijmy, że słopniczanie po rundzie jesiennej zajmują dopiero piętnaste miejsce w 18-zespołowej tabeli. Sokołowi zagląda w oczy widmo spadku do Ligi Okręgowej i zapewne tak się właśnie stanie.

Czwarta liga od nowego sezonu ma funkcjonować bez podziału na grupy. Rozgrywki mają być dzięki temu zabiegowi mocniejsze. W bieżącej kampanii w grupach wschodniej i zachodniej zostanie tylko po osiem klubów. Do ósmej, czyli ostatniej bezpiecznej lokaty, Sokół traci w tym momencie aż siedemnaście punktów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Limanovia po sparingach i zgrupowaniu: powinniśmy wygrać wyżej - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie