Mieszkańcy osiedla Niepodległości w Bochni boją się o swoje bezpieczeństwo i domagają się montażu progów zwalniających

Tomasz Rabjasz
Tomasz Rabjasz
Chociaż na ulicy Legionów Polskich, która oplata osiedle Niepodległości, obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h niektórzy kierowcy pędzą nią jak po torze wyścigowym. Dlatego mieszkańcy największego bocheńskiego osiedla w obawie o swoje bezpieczeństwo od kilku już lat starają się, aby miasto zamontowało tam na przejściach dla pieszych specjalne wyniesienia, które spowolnią jazdę samochodów.

Rozpoczęta niedawno budowa drugiego odcinka północno – zachodniej obwodnicy Bochni spowodowała co prawda, że ruch samochodowy na osiedlu Niepodległości znacznie się zmniejszył. W opinii mieszkańców pogłębiło to jednak tylko problem z kierowcami, którzy nie stosują się do przepisów ruchu drogowego. – Teraz przez to, że droga bywa pusta, niektórzy jeżdżą nią jeszcze szybciej niż do tej pory – zaznacza Eugeniusz Konieczny.

Bocheński radny mieszkający na osiedlu Niepodległości obawia się, że jeżeli nie zostaną zamontowane tzw. wybrzuszenia, może dojść tam do tragedii. – Kilka lat temu jeden z moich sąsiad został potrącony przez pirata drogowego, przechodząc przez pasy na drugą stronę ulicy. Dzisiaj jest kaleką. Czy musi dojść do jeszcze większego dramatu, żeby w końcu zamontować takie progi? – zastanawia się pan Eugeniusz.

Z niecierpliwością na montaż progów zwalniających czeka także Krzysztof Lampa. – Bezpieczeństwo mieszkańców powinno być priorytetem, dlatego uważam tę inwestycję za niezwykle potrzebną i bardzo pilną – mówi pan Krzysztof.

Podobnego zdania jest także jego sąsiad Andrzej Budyś. Obwinia on władze miasta, że w przeciągu ostatnich lat nie zrobiły praktycznie nic, aby wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców największego osiedla w Bochni. – Osiem lat temu burmistrz Stefan Kolawiński obiecał nam, że zrobi progi wszędzie tam, gdzie tylko mu wskażemy. Jego słowo okazało się jednak niewiele warte — podkreśla Andrzej Budyś.

W ciągu ostatnich lat na ulicy Legionów Polskich powstały co prawda dwa wyniesione przejścia dla pieszych, w tym jedno podczas zeszłorocznego remontu tej drogi. Według mieszkańców jest to jednak zdecydowanie za mało. Przedstawiciele władz miasta podkreślają jednak, że ilość takich miejsc nie jest zależna od nich. – Wnioski, które wpływają do nas o montaż progów, zawsze muszą być poddane ocenie ze strony tzw. komisji znaków działającej przy Starostwie Powiatowym w Bochni. Jeżeli ich ocena jest pozytywna, to realizujemy zadanie, a jeżeli nie to mamy poniekąd związane ręce i tego nie robimy – tłumaczy Robert Cerazy, zastępca burmistrza Bochni.

Mieszkańcy osiedla Niepodległości nie poddają się i nadal będą wnioskować do miasta o montaż progów. Być może zwrócą się oni także osobiście do osób, które zasiadają w komisji znaków przy bocheńskim starostwie.

BOCHNIA - WARTO ZOBACZYĆ:

Nieletni za kółkiem? Są warunki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie