Rehabilitacja po COVID-19 – na co pomaga fizjoterapia? Dlaczego u ozdrowieńców tak ważna jest terapia oddechowa i wzmocnienie przepony?

Anna Rokicka-Żuk
Anna Rokicka-Żuk

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Powrót do zdrowia po infekcji koronawirusem to nierzadko proces, który trwa wiele miesięcy. Wielu ozdrowieńców wymaga wtedy rehabilitacji, nie zawsze jednak wiedząc o tym, że odczuwane dolegliwości można skutecznie złagodzić. To przede wszystkim problemy z oddychaniem, duszność, kaszel, bóle głowy i mięśni, zmęczenie i niezdolność do wysiłku. Wiele z tych problemów ma swoje źródło w układzie ruchu, a w ich leczeniu pomoże rehabilitacja oddechowa i inne jej rodzaje, przeprowadzona przez fachowca, czyli fizjoterapeutę.

Problemy z przeponą u ozdrowieńców z COVID-19

Przejście zakażenia nowym koronawirusem to często nie koniec walki o zdrowie. Choroba skutkuje bowiem długotrwałym upośledzeniem kondycji fizycznej, a u niektórych wymagana jest wielomiesięczna rehabilitacja.

Ozdrowieńcy z COVID-19 często zmagają się z uporczywym kaszlem, dusznościami i poczuciem wyczerpania. Nawet wśród najzdrowszych osób, jakimi są sportowcy, aż 15 procent cierpi na zespół pocovidowy – objawy takie jak przemęczenie, trudności w oddychaniu, bóle głowy i mięśni. Wśród pacjentów hospitalizowanych nawet połowa nie jest w stanie wrócić do swoich normalnych obowiązków jeszcze 2 miesiące po wypisaniu ze szpitala.

Odczuwane objawy te są rezultatem uszkodzeń tkanki płuc, jednak u ich podłoża leży też nerwowo-mięśniowe osłabienie funkcji oddechowych. Infekcja nowym koronawirusem często dotyka układu nerwowego, przyczyniając się m.in. do utraty węchu i smaku, choć rozwija się raczej w obrębie tkanki otaczającej neurony. Zmniejszenie siły mięśniowej w dużym stopniu wiąże się natomiast z unieruchomieniem.

Przyczyną części z dolegliwości mogą być zaburzenia pracy przepony, która należy do głównych mięśni zaangażowanych w proces oddychania. W jednym z badań co najmniej jedną nieprawidłowość w jej funkcjonowaniu stwierdzono w USG u 80 proc. pacjentów z COVID-19. U 76 proc. występowały nieprawidłowe zmiany w grubości mięśnia, wskazujące na jego ograniczoną zdolność do kurczenia się, natomiast u 20 proc. chorych był on cieńszy, co sugeruje zmiany zanikowe.

To niestety tylko część problemów, które wiążą się z przebyciem COVID-19 i w znaczący sposób wpływają na pogorszenie jakości życia. Dobrą wiadomością jest natomiast wysoka skuteczność rehabilitacji, którą coraz częściej oferuje się ozdrowieńcom.

Na czym polega rehabilitacja po COVID-19 i jakie daje efekty?

Pacjenci po wyjściu ze szpitala chcą wrócić do dotychczasowego rytmu życia, w tym do pracy, ale nie są jeszcze wydolni fizycznie. Często nie mają jednak świadomości co do tego, czy potrzebują rehabilitacji – mówi Damian Wiśniewski, trener przygotowania motorycznego, masażysta i fizjoterapeuta w klinice Carolina Medical Center.

Tymczasem dolegliwości, z którymi borykają się na co dzień, nie tylko mogą, ale też powinny być leczone, zwłaszcza, że są odczuwane jeszcze przez wiele miesięcy od wyjścia z choroby.
– Osoby te szybko się męczą nawet po wykonaniu prostych czynności, dokuczają im duże skoki tętna, duszność i napady kaszlu – tłumaczy fizjoterapeuta. – W przypadku osób poddanych hospitalizacji objawy te są jeszcze silniejsze. Efektem tygodni spędzonych w unieruchomieniu są przykurcze mięśni – w tym lędźwiowych, które tracą funkcję stabilizacji kręgosłupa, a gorset mięśniowy jest osłabiony.

Jak wyjaśnia ekspert, u pacjentów takich występują duże problemy z mięśniami oddechowymi, ponieważ osoby te nie oddychają przeponą, a ich mięśnie karku są skrajnie napięte. Podkreśla jednak, że metodyczna, regularna rehabilitacja może pomóc powrócić do sprawności zarówno pacjentom leczonym w szpitalu, jak i tym, które łagodniej przeszły chorobę.

Jakiego typu rehabilitacji wymagają ozdrowieńcy z COVID-19?

Damian Wiśniewski: Ozdrowieńcy z COVID-19 wymagają rehabilitacji oddechowej i fizjoterapii ogólnousprawniającej (wzmacniającej). Głównym ich celem jest zmniejszenie duszności, poprawa obniżonej pojemności płuc, przeciwdziałanie powikłaniom powstałym w przebiegu niewydolności oddechowej i unieruchomienia oraz poprawa jakości życia.

U ozdrowieńców często utrzymują się wysiłkowe spadki saturacji (wysycenia krwi tlenem), mogące doprowadzić do przeciążenia serca. W szpitalu organizm był wspomagany tlenem, a pozbawiony takiej pomocy wolno adaptuje się do nowej sytuacji. Zdarza się, że podczas tak nieznacznego wysiłku, jak rozmowa, wskaźnik saturacji znacząco spada – i towarzyszy temu uczucie zmęczenia.

Dodatkowo na skutek długotrwałego przebywania w pozycji leżącej ciało ulega znacznemu osłabienia. Dochodzi do zaniku mięśni, w tym mięśni pośladkowych, które w trakcie choroby nie pracują. Pacjenci, którzy spędzili kilka tygodni w łóżku, skarżą się na szczególnie dotkliwe bóle lędźwiowego odcinka kręgosłupa.

Pacjenci opisują, że ich ciało jest niezwykle twarde i bolesne przy każdym ruchu. U takich osób wdraża się terapię rozluźniania wszystkich mięśni kończyn dolnych, pionizację i uruchamianie, tak, by mogły samodzielnie się przemieszczać – początkowo na niewielkie odległości.

Na czym polega rehabilitacja oddechowa i jakie daje efekty?

D.W.: Pierwsze zajęcia to nauka poprawnego oddychania. To bardzo ważny aspekt powrotu do sprawności. Pacjent musi umieć w sposób poprawny wykorzystywać wszystkie mechanizmy oddechowe, które w trakcie choroby niejednokrotnie ulegają zaburzeniu.

Rehabilitację dopełnia terapia manualna, która powoduje rozluźnienie wszystkich mięśni oddechowych. Rehabilitant pracuje wówczas nad poprawą ruchomości obręczy barkowej oraz nad odcinkiem piersiowym kręgosłupa pacjenta. Wykorzystuje techniki osteopatyczne, poprawiające pracę przepony oraz drożność płuc, celem polepszenia ukrwienia w obrębie płuc.

Ważne jest szczególnie pobudzanie mięśni przepony, które pomaga rozluźnić mięśnie karkowe i obręcz barkową – często obserwujemy wówczas wzrost wskaźnika saturacji krwi tlenem, a pacjentom łatwiej się oddycha.

Ile może trwać powrót do formy oddechowej po COVID-19

D.W.: Powrót do formy może trwać od miesiąca do trzech miesięcy – przynajmniej to zaobserwowałem dotychczas podczas pracy z pacjentami.

Jakie ćwiczenia wykonuje się w ramach rehabilitacji oddechowej i jak często?

D.W.:To przede wszystkim aktywacja mięśni przepony, ćwiczenia ukierunkowane na dłuższy wydech, ćwiczenia oddechowe z wykorzystaniem kończyn górnych, tzw. „dmuchanie” w butelkę, a także ćwiczenia z wykorzystaniem sprzętu do rehabilitacji oddechowej, np. spirometr. Ćwiczenia wykonuje się często, ale mało intensywnie, powiedzmy co godzinę 1 seria po 10 powtórzeń.

Czy można ćwiczyć w domu?

D.W.: Ćwiczyć można w każdych warunkach, nawet domowych, ale warto udać się wcześniej do fizjoterapeuty, który pokaże, jak należy robić to poprawnie i na co zwrócić uwagę, aby sobie nie zaszkodzić.

Czy istnieje proste ćwiczenie, które poprawia sprawność przepony?

D.W.: Tak. Kładziemy się na plecach, umieszczamy telefon na brzuchu, ręce wzdłuż tułowia, a głowę na poduszce. Nabieramy powietrze nosem – w tym samym czasie telefon powinien unieść się do góry (brzuch rośnie, podnosi telefon), wykonujemy wydech ustami (usta złożone w rurkę, jakbyśmy chcieli zdmuchnąć świeczkę) – telefon opada do dołu (brzuch opada, opuszcza telefon). Wydech powinien być minimum dwa razy dłuższy niż wdech. Codziennie należy wykonać 5-10 powtórzeń w 1-3 seriach. Jednak uwaga: przy tym ćwiczeniu może się zakręcić w głowie – jest to związane z wentylacją i stanowi naturalny proces. Jeśli dojdzie do takich objawów np. przy szóstym powtórzeniu, warto przez jakiś czas robić tylko tyle. Dopiero po kilku dniach można zwiększyć liczbę powtórzeń do 10.

Po czym można poznać, że ma się problemy z przeponą?

D.W.: Do najczęstszych objawów zaburzeń pracy przepony należą: napięcie mięśni karku, trudności w nabieraniu powietrza, zwiększona ruchomość obręczy barkowej podczas oddychania oraz płytszy wydech.

W rzeczywistości jednak objawów nieprawidłowej pracy przepony jest wiele i nie zawsze mają one swoją przyczynę w tym właśnie mięśniu. Dlatego warto korzystać z usług wykwalifikowanych fizjoterapeutów, którzy zdiagnozują, gdzie leży problem.

Czy w przypadku dysfunkcji przepony wystarczy terapia oddechowa?

D.W.: Często tak, jednakże warto dodatkowo wprowadzić pracę manualną z fizjoterapeutą lub osteopatą, który poprawi ruchomość klatki piersiowej oraz obręczy barkowych. Dodatkowo dobrze jest wykorzystać terapię wisceralną. Jest to metoda leczenia holistycznego, która traktuje łącznie problemy układu mięśniowo-szkieletowego i narządów wewnętrznych. Ponieważ narządy posiadają liczne połączenia z układem mięśniowo-szkieletowym, oddziałują na inne, czasami odległe obszary w naszym ciele i mogą wpływać na stan zdrowia m.in. kręgosłupa, miednicy, żeber, obręczy barkowej, mięśni i powięzi. Terapia wisceralna wpływa zatem na działanie narządów wewnętrznych poprzez pracę z układem mięśniowym, co pomaga zapewnić ich lepsze funkcjonowanie i przyspiesza proces regeneracji.

ZOBACZ: Oddychaj swobodnie. Jak wrócić do sprawności po COVID-19? Ćwiczenia prezentuje nasz rozmówca, ekspert terapii oddechowej Damian Wiśniewski z Carolina Medical Center.

Materiał oryginalny: Rehabilitacja po COVID-19 – na co pomaga fizjoterapia? Dlaczego u ozdrowieńców tak ważna jest terapia oddechowa i wzmocnienie przepony? - Strona Zdrowia

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie