Rekord wzrostu płac w Małopolsce. Średnia przebiła 6,1 tys. zł brutto, ale jedni dostają 11 tys. zł, a inni 4 tys. zł. Kto zyskał najwięcej?

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Dane: Komunikat GUS o sytuacji społeczno-gospodarczej województwa małopolskiego w sierpniu 2021 r.
Dane: Komunikat GUS o sytuacji społeczno-gospodarczej województwa małopolskiego w sierpniu 2021 r.
Przeciętne wynagrodzenie w Małopolsce wzrosło w sierpniu aż o 14,4 procent rok do roku. Jest to nie tylko nasz regionalny rekord stulecia, ale w ogóle największy wzrost wśród wszystkich województw. W skali kraju przeciętny wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw wyniósł 9,5 proc. Nie wszyscy pracownicy dostali jednak takie same podwyżki: w jednych branżach było to bowiem aż 19,3 procent, a w innych zaledwie 3 proc. W efekcie oferowane przez pracodawców średnie stawki są skrajnie zróżnicowane: od 4,1 tys. zł do prawie 11 tys. zł brutto. Kto może liczyć na więcej, a kto musi się zadowolić pensją boleśnie niższą od średniej krajowej? Jeśli chcesz poznać szczegóły, kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.

FLESZ - Kredyt hipoteczny to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega

Potwierdziły się nasze nieoficjalne informacje sprzed tygodnia, że wzrost wynagrodzeń w Małopolsce był kolejny miesiąc z rzędu wyższy niż w innych regionach i przeciętne wynagrodzenie przekroczyło 6 tys. zł. Według opublikowanego właśnie komunikatu krakowskiego Urzędu Statystycznego, było to dokładnie 6.142 zł i 54 grosze brutto, czyli ok. 4.420 zł na rękę.

Wynagrodzenia w Małopolsce: Kraków ciągnie resztę

Co napędza Małopolskę? Przede wszystkim przemysł, w którym sierpniowy wzrost wynagrodzeń wyniósł ponad… 19 procent! Na drugim miejscu jest działalność związana z pozyskiwaniem (zatrudnieniem) pracowników oraz szeroko pojętą obsługą biznesu – tutaj wzrost płac zbliżył się do 19 procent. W wodociągach i gospodarce śmieciowej podwyżki sięgnęły 12 procent.

W ciągu ostatnich pięciu lat pensja w naszym regionie zwiększyła się o 55 procent, gdy w kraju było to średnio 35 proc. W efekcie doganiamy Mazowsze. Trzeba jednak pamiętać, że dzieje się tak przede wszystkim za sprawą dynamicznego wzrostu wynagrodzeń w samym Krakowie. Wiosną tego roku przeciętna płaca w sektorze przedsiębiorstw przekroczyła tutaj trwale granicę 7 tys. zł brutto, bijąc średnią warszawską. To z kolei efekt bardzo szybkiego wzrostu zatrudnienia w sektorze nowoczesnych usług dla biznesu i ICT. Liczba pracowników wzrosła tu podczas pandemii o kilkanaście procent i przekracza 100 tys., z czego ponad połowa to rozchwytywani specjaliści z różnych dziedzin informatyki.

Pracownicy tego ważnego dla stolicy Małopolski sektora rozrzuceni są w statystykach GUS po różnych sekcjach PKD: znajdziemy ich nie tylko w informacji i komunikacji, gdzie wzrost płac wyniósł ponad 11 proc., ale też w administrowaniu i działalności wspierającej (wielu HR-owców), gdzie płace wzrosły rok do roku o 18,9 proc. To prawie rekord Małopolski i całej Polski. Prawie - bo wszystkich przebił tym razem małopolski przemysł: wedle komunikatu GUS przeciętne wynagrodzenie w sierpniu wzrosło tu rok do roku o 19,3 proc. (blisko czterokrotnie ponad inflację!), a tylko w tym roku – o 10,2 proc.

Płace w Krakowie i Małopolsce rosną, bo (prawie) wszystkim brakuje pracowników

Dynamika płac w przemyśle nie dziwi, bo kondycja tego sektora jest dobra: latem rosły zamówienia, zarówno krajowe, jak i zagraniczne (a słaba złotówka pozwala na tym lepiej zarabiać), sporo firm inwestuje w rozwój mocy produkcyjnych, niemal wszystkie fabryki szukają pracowników: od szeregowych robotników po doświadczonych fachowców.

Dzieje się to w warunkach potężnego – i chronicznego – niedoboru kadr, spowodowanego przede wszystkim przez niekorzystną demografię oraz trwałą, jak się okazuje, emigrację około 2 mln Polaków. Za rządów PiS do kraju wróciło zaledwie kilkadziesiąt tysięcy osób, a równocześnie ponad 100 tys. wyjechało. Niedobory uzupełniamy cudzoziemcami, których przebywa już w Polsce ponad dwa miliony, z czego milion zarejestrowało się w ZUS, a więc pracuje (lub prowadzi własny biznes), płaci składki i podatki.

Przyszłość wynagrodzeń w Małopolsce: kto może liczyć na pracę i podwyżki

Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w Małopolsce w sierpniu 2021 r. 525,8 tys. osób i było wyższe o 1,5 proc. niż przed rokiem. To duży wzrost, a przedsiębiorcy sygnalizują, że mógłby być nawet trzy razy większy, gdyby mieli kogo zatrudnić. Alternatywą jest cyfryzacja, automatyzacja i robotyzacja, która jednakowoż także wymaga… mnóstwa ludzi. Nie da się jej przeprowadzić bez odpowiednio wyszkolonych kadr inżynierskich i IT. To może być dla naszego przemysłu (i nie tylko) główny problem rozwojowy.

Sprzyja nam to, że płace w tym sektorze rosną bardzo szybko, bojąc kolejne rekordy – a to zachęca młodych ludzi do kształcenia się w pożądanych kierunkach. Zdecydowanie najczęściej wybieranym kierunkiem studiów jest w ostatnich trzech latach informatyka. Gwarantuje pracę i wysokie zarobki., Wedle GUS, wzrost zatrudnienia w samej tylko sekcji Informacja i komunikacja wyniósł w sierpniu 2021 aż 12,5 proc. rok ro roku, zaś w sekcji działalność profesjonalna, naukowa i techniczna – 13,3 proc.

A teraz spójrzmy na przeciętne stawki w poszczególnych sekcjach. Jeśli chcesz poznać szczegóły, kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE.[przycisk_galeria]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie