Rzezawa. Robert R. zabił jedną osobę, ranił cztery inne i trafi do zakładu psychiatrycznego?

Paweł Michalczyk
Zamiast aktu oskarżenia, do sądu trafił wniosek o umieszczenie w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym sprawcy kwietniowego wypadku w Rzezawie. Biegli uznali, że Robert R. w chwili zdarzenia był niepoczytalny. Tuż po zatrzymaniu usłyszał on zarzut zabójstwa rozszerzonego, czyli zabicia jednej osoby i usiłowania uśmiercenia kolejnych czterech.

Prokuratura Rejonowa w Bochni zakończyła śledztwo w sprawie wypadku, do jakiego doszło 15 kwietnia w Rzezawie. 52-letni kierowca fiata panda na włoskich numerach wjechał obok kościoła w trójkę rowerzystów i kobietę, idącą chodnikiem. Nieco dalej potrącił kolejną osobę. Na miejscu zginął 72-letni rowerzysta, którego kierowca dodatkowo umyślnie przejechał. Do szpitala trafiły cztery osoby, w tym 80-letnia kobieta w stanie ciężkim.

Teraz do Sądu Okręgowego w Tarnowie trafił wniosek prokuratury o umorzenie postępowania i zastosowanie środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia sprawcy w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Podstawą takiej decyzji były wyniki badań psychiatrycznych. Zdaniem biegłych, Robert R. dopuszczając się masakry w centrum Rzezawy miał „całkowicie zniesioną zdolność do rozpoznania znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem”.

- Stwierdzono u niego przewlekłe psychotyczne zaburzenia o obrazie psychozy schizoafektywnej - precyzuje prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

W takich sytuacjach prokuratura nie kieruje do sądu aktu oskarżenia, a jedynie wniosek o umorzenie postępowania z jednoczesnym zastosowaniem detencji, czyli umieszczeniem sprawcy w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Zdaniem prokuratury, orzeczenie środka zapobiegawczego jest konieczne. - Z opinii biegłych wynika, że istnieje realne i wysokie prawdopodobieństwo dokonania przez podejrzanego takich samych lub podobnych czynów w przyszłości właśnie z przyczyn chorobowych - wyjaśnia Sienicki.

Na Robercie R. ciąży zarzut tzw. zabójstwa rozszerzonego, czyli zabójstwa jednej osoby i usiłowania zabójstwa czterech kolejnych osób z jednoczesnym spowodowaniem u nich ciężkich obrażeń ciała.

Teraz przed Sądem Okręgowym w Tarnowie odbędzie się proces, w którym podejrzanemu udowadniana będzie wina. Tak, jak w każdym innym postępowaniu o zabójstwo, zostaną przeprowadzone dowody w postaci zeznań świadków, biegłych itd.

Jaka jest gwarancja, że Robert R. nie wyjdzie na wolność?

- Środek zabezpieczający polega na tym, że nie określa się z góry czasu jego trwania. Sprawca jest umieszczany w szpitalu psychiatrycznym i co sześć miesięcy sąd bada, czy zachodzą warunki do dalszego stosowania takich środków. Sąd powołuje do tego biegłych lekarzy - mówi prokurator.

Robert R. przebywa obecnie na oddziale psychiatrycznym Aresztu Śledczego przy ul. Montelupich w Krakowie. Jeśli Temida uzna go winnym zarzucanych mu czynów, trafi do jednego z zamkniętych zakładów psychiatrycznych w Polsce.

WIDEO: Mróz, śnieg i gołoledź postrachem kierowców. Jak przygotować się na zimę?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie