Smutne, że politycy zapominają, że przede wszystkim mają dbać o dobro wspólne [ROZMOWA]

Łukasz Winczura
Łukasz Winczura
Ks. Jan Bartoszek jest pierwszym w historii duszpasterzem polityków i samorządowców diecezji tarnowskiej
Ks. Jan Bartoszek jest pierwszym w historii duszpasterzem polityków i samorządowców diecezji tarnowskiej
Rozmawiamy z ks. dr. hab. Janem Bartoszkiem, który właśnie został mianowany duszpasterzem parlamentarzystów i samorządowców w naszej diecezji. Został też nowym dyrektorem RDN. Pytamy między innymi o standardy panujące w obecnym życiu publicznym.

FLESZ - Szczepionka na COVID-19 odkryta przez Rosjan?

Interesuje się ksiądz polityką?
Nie. Nie interesuję się polityką. Interesuje się natomiast kwestiami społecznymi, które w różnych obszarach mojej dotychczasowej działalności były obecne. Moja nominacja na duszpasterza Parlamentarzystów i Samorządowców Diecezji Tarnowskiej również nie jest funkcją polityczną. Ma charakter ściśle duszpasterski.

Wcześniej jednak takiej funkcji nie było.
To jest realizacja postulatu, jaki był wyrażany przez polityków i samorządowców podczas ubiegłorocznego adwentowego dnia skupienia. Jest to też forma troski bp. Andrzeja Jeża o ludzi oddanych służbie lokalnej społeczności.

Czym się będzie ksiądz zajmował?
Nasze duszpasterstwo ma integrować i wspierać duchowo osoby pełniące w naszym regionie ważne funkcje społeczne, wykonujące obowiązki związane z dużą odpowiedzialnością i stresem oraz narażeniem na krytykę społeczną. W ramach tej formacji zainteresowani samorządowcy i parlamentarzyści z regionu będą mieli możliwość wziąć udział w rekolekcjach zamkniętych, wspólnej pielgrzymce do sanktuarium św. Kingi – patronki samorządowców w Starym Sączu oraz korzystać na co dzień ze wsparcia duchowego.

Co księdza najbardziej razi w zachowaniu dzisiejszej klasy politycznej?
W kwestii polityki kieruję się zasadą, która praktykowana jest w Kościele. Kościół zdecydowanie dystansuje się od bezpośredniego udziału w polityce, i mówi także kategoryczne „nie” dla uprawiania polityki przez duchownych, nawet jeśli niektórzy z nich niestety tej zasady nie przestrzegają. Kościół pozostawia sobie natomiast prawo do etycznej oceny polityki, apelując przy tym o czynne zaangażowanie w życie publiczne katolików świeckich. Choć prawem i obowiązkiem Kościoła jest wyrażanie moralnych ocen rzeczywistości doczesnej, to nie jest jego zadaniem formułowanie czy propagowanie konkretnych rozwiązań politycznych.

Umówmy się, że moralność części klasy politycznej pozostawia wiele do życzenia.
Rzeczywiście, z coraz większym niepokojem zauważam w ludziach – w ich zachowaniu – zanik wielu postaw, które mają istotny wpływ na życie społeczne. Widzę istniejące podziały i konflikty, jak też brak dostatecznego zaangażowania w budowanie wspólnoty, co nie pozwala w pełni doceniać obecnego w życiu społecznym dobra. Niezwykle częste naruszanie zasad sprawiedliwości, brak ducha odpowiedzialności w odniesieniu do dobra wspólnego, troska wyłącznie o własne interesy lub – co najwyżej – o interesy własnej grupy, to tylko „pierwsze z brzegu” znaki demoralizacji w życiu społecznym. Niezwykle ważną sprawą jest również kwestia języka w polityce, który nie zawsze prowadzi do dialogu, a wręcz przeciwnie – pogłębia podziały.

Miewał ksiądz kontakty z naszymi lokalnymi politykami czy samorządowcami, znacie się, czy wchodzi Ksiądz na ziemię mało sobie znaną?
Znam środowisko parlamentarne i samorządowe z terenu naszej diecezji. Od dziesięciu lat w ramach pracy w Wydziale Duszpasterstwa Ogólnego w kurii diecezjalnej zajmowałem się organizowaniem adwentowych dni skupienia dla samorządowców. Na przestrzeni tych lat udało się również zrealizować wspólnie z powiatami czy gminami kilka różnych projektów wydawniczych promujących region. Bardzo dobrze wspominam te kontakty i cieszę się, że dalej już jako duszpasterz tego środowiska będę mógł wspierać i towarzyszyć ich niełatwej społecznej misji. Wielu samorządowców różnego szczebla uczestniczy w zajęciach Uniwersytetu Nauczania Społecznego Jana Pawła II w Tarnowie, którego jestem dyrektorem. Wielu też samorządowców jest w szeregach Akcji Katolickiej Diecezji Tarnowskiej, w której pełnię funkcję Asystenta Kościelnego. Stąd też to środowisko jest mi znane.

Niezłą trzódkę ma ksiądz pod opieką. Tysiąc osób, to niezłej wielkości parafia. Jak to ogarnąć?
Parafia tysięczna w naszej diecezji uchodzi za małą parafię, której nie przysługuje etat wikariusza. Natomiast środowisko parlamentarne i samorządowe jest znacznie większe. Samych prezydentów, starostów, burmistrzów, wójtów i radnych jest ponad 2000. Do tej liczby trzeba doliczyć jeszcze pracowników biurowych i administracyjnych. Robi się z tego poważna parafia, gdzie już kilku wikariuszy miałoby co robić. Jeśli chodzi o kwestię ogarnięcia tej trzódki, to najpierw trzeba zauważyć, że podstawową formację chrześcijańską, każdy samorządowiec czy polityk odbiera w swojej parafii. Ja będę się starał zachęcać, aby każdy katolik obecny w życiu publicznym zapoznawał się z nauczaniem społecznym Kościoła. Nie powinien czekać tylko na głos biskupów i narzekać, że nie zajmują stanowiska w sprawach społecznych. Obowiązuje to szczególnie katolika aktywnego w życiu politycznym. Polityka uprawiana w stylu chrześcijańskim stanie się wtedy dla niego drogą do świętości.

Przy okazji rozpoczyna ksiądz pracę jako dyrektor RDN. Gratulując nominacji, takie pytanie, czy w radiu będzie więcej polityki?
Dziękuję za gratulacje. Nie przewiduję upolityczniania radia. Radio ma swoją misję ewangelizacyjną i społeczną. Jest radiem diecezjalnym. Wielu samorządowców pojawia się w radiu, ale będziemy czuwać, aby ich wystąpienia były związane z podejmowanymi działaniami mającymi na celu ułatwiać życie społeczne, a nie promować partie polityczne.

Pobierz bezpłatną aplikację Nasze Miasto i bądź na bieżąco!

Jak korzystać z aplikacji, by otrzymywać informacje z miasta i powiatu? To proste!
Po wejściu w aplikację w prawym górnym rogu w menu wybierz swoje miasto.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania. Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy zakładkę "koronawirus", w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią.

Wideo

Materiał oryginalny: Smutne, że politycy zapominają, że przede wszystkim mają dbać o dobro wspólne [ROZMOWA] - Tarnów Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie