Ten dąb ma 650 lat. Nazywają go... Chrześcijanin [ZDJĘCIA]

Paweł Chwał
Dąb w środku jest cały nadpalony, a mimo to drzewo wciąż żyje i wypuszcza zielone liście
Dąb w środku jest cały nadpalony, a mimo to drzewo wciąż żyje i wypuszcza zielone liście Paweł Chwał
Pod Tarnowem masowo sadzone są dęby z okazji 1050-lecia chrztu Polski. Wiele o naszej historii mógłby opowiedzieć ten, który rośnie koło Brzostka.

Pod januszkowickim dębem miała odpoczywać w 1392 roku królowa Jadwiga w drodze ze swoim orszakiem na Węgry.

- Jest to wprawdzie jedynie legenda, ale nie można wykluczyć, że rzeczywiście tak było. W średniowieczu właśnie tędy prowadził szlak na Węgry, a dąb, nazywany Chrześcijaninem najprawdopodobniej wówczas już rósł od dobrych kilkudziesięciu lat - zauważa Krzysztof Kolbusz, prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Brzosteckiej.

Wielka dziupla w drzewie

Znawcy i badacze drzew oceniają wiek januszkowickiego dębu na około 650 lat. Tym samym w hierarchii najstarszych drzew w Polsce, Chrześcijanin plasuje się w pierwszej dziesiątce. Zaś wśród tych o najgrubszym pniu, zajmuje obecnie szóstą lokatę.

- Nasz dąb byłby w tym zestawieniu być może nawet pierwszy, gdyby nie ogromna dziupla, zdolna pomieścić nawet kilkanaście osób, która powstała u jego podstawy, mocno uszczuplając nasadę - przyznaje Bolesław Pieniądz, sołtys Januszkowic.

Do uszkodzenia pnia, który w znacznej części jest teraz pusty, przyczynił się nie tylko wiek drzewa, ale również ludzie. Drzewo kilkakrotnie było podpalane. Po raz ostatni stanęło w ogniu w latach 80-tych ubiegłego stulecia. Najprawdopodobniej od wyrzuconego popiołu z pieca z pobliskiego SKR-u zapaliły się śmieci i szmaty porozrzucane wokół dębu.

- Pamiętam, jak języki ognia penetrowały pień do góry, niczym przez komin, nadpalając zdrowe konary. Strażacy robili, co mogli, aby je ugasić. Wydawało się, że drzewo już się nie odrodzi, że to już jego koniec. A jednak nie poddało się i na wiosnę, wprawdzie słabiej, ale zazieleniło się - wspomina Ryszard Chajec, mieszkaniec Januszkowic i miejscowy radny.

Grubszy od Bartka

Najsłynniejszy polski dąb - Bartek - rośnie niedaleko Zagnańska w województwie świętokrzyskim. - Dzieci uczą się o nim w szkołach, jeżdżą oglądać go wycieczki z całej Polski. Sam zresztą byłem przy nim kilka razy. Ostatnio nawet rok temu. A przecież ten Bartek to prawie rówieśnik naszego Chrześcijanina. Jest starszy o 30-40 lat, ale za to chudszy od naszego. Bartka jednak wszyscy znają, a o dębie z Januszkowic słyszeli tylko nieliczni. Szkoda. Bo jakby i tu przyjeżdżało tyle wycieczek, to bym przy okazji miał większy utarg - rozmarza się Piotr Wójcik, miejscowy przedsiębiorca, który obok dębu prowadzi m.in. bar.

Wycieczki do Januszkowic nie przyjeżdżają, ale leciwy okaz stale odwiedzają botanicy, miłośnicy przyrody i drzew. Niektórym, z nielicznych żołędzi, które drzewo wciąż wydaje, udało się już ponoć wyhodować potomków Chrześcijanina. Czy przetrwają równie długo, jak ich przodek? Czas pokaże...

Pielęgnują staruszka

Chrześcijanin od 1987 roku, decyzją ówczesnego wojewody tarnowskiego, jest pomnikiem przyrody. W grudniu ub. roku, po licznych prośbach i apelach do burmistrza Brzostka, udało się wreszcie ogrodzić go, chroniąc tym samym żywy zabytek przed dewastacją i choćby przypadkowym uszkodzeniem. Tuż obok dębu biegnie bowiem asfaltowa droga, po której jeżdżą samochody i maszyny rolnicze. Nie raz już zdarzało się, że ktoś w niego wjechał lub zahaczył i odłamał jakiś konar.

Drzewo co kilkanaście lat jest poddawane konserwacji. Dokonywane są tzw. cięcia sanitarne oraz redukowana jest jego korona.

- To już jest staruszek. Bardzo osłabiony, który nie jest w stanie dźwigać zbyt dużej ilości konarów i gałęzi, bo to ciężary ponad jego siły. Aby mu nieco w tym ulżyć, połączono dwie odnogi drzewa specjalnymi wiązaniami elastycznymi. Wszystko po to, aby nasz dąb, nie daj Boże, nie rozpołowił się. To nasza wielka chluba. Rośnie tu od początków wsi i mam nadzieję, że przetrwa jeszcze niejedno pokolenie - mówi Bolesław Pieniądz.


Jest też dąb Poganin

Nazwa Chrześcijanin ma sugerować, że dąb z Januszkowic liczy sobie tyle lat, co chrześcijaństwo w Polsce. Według dendrologów jest jednak młodszy i ma około 650 lat. Co ciekawe, 25 kilometrów dalej - we wsi Węglówka - rośnie równie stary, ponad 600-letni dąb. Drzewo stoi na placu przykościelnym, a mimo to - niejako w kontrze do starszego brata z Januszkowic - nosi imię... Poganin.

Najstarszym polskim drzewem nie jest dąb, ale liczący ok. 1270 lat cis, który rośnie oparty o dom w Henrykowie na Dolnym Śląsku. Spośród dębów prym wiedzie Bolesław, okaz rosnący w Lesie Kołobrzeskim, który ma ok. 800 lat. Poza Januszkowi-cami, w naszym regionie na uwagę zasługuje m.in. dąb Gajus w Lubczy, którego wiek szacowany jest na ok. 300 lat. W samym Tarnowie najstarsze drzewa, które rosną w parkach: Strzeleckim i Sanguszków mają

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie