Tworkowa. 29-latka cierpi na stwardnienie rozsiane. Szansą na powstrzymanie choroby jest przeszczep komórek macierzystych

Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
Pani Anna od 12 lat zmaga się ze stwardnieniem rozsianym, ostatnią szansą dla niej jest przeszczep komórek macierzystych
Pani Anna od 12 lat zmaga się ze stwardnieniem rozsianym, ostatnią szansą dla niej jest przeszczep komórek macierzystych archiwum prywatne
Anna Klimek z Tworkowej w gminie Czchów miała mnóstwo planów na życie. Gdy zdiagnozowano u niej stwardnienie rozsiane, musiała z nich zrezygnować. Niestety, choroba postępuje, kobieta ma coraz większe problemy z samodzielnym poruszaniem się. Jedyna szansa na zatrzymanie choroby jest kosztowny przeszczep komórek macierzystych.

FLESZ - W Brzesku otwarto pierwsze dwa sklepy w Galerii Odyseja

Pasją 29-letniej Anny Klimek zawsze było chodzenie po górach oraz podróże. Kocha Tatry i Pieniny. Była nad Morskim Okiem, na Trzech Koronach czy na Sokolicy w Pieninach. Kobieta uwielbia poznawać nowe miejsca. Miała mnóstwo planów na przyszłość, które niestety pokrzyżowała groźna choroba.

Cios tuż przed osiemnastymi urodzinami

Wszystko zaczęło się w grudniu 2009 roku. Anna Klimek miała niespełna 18 lat, gdy zaczęła słabiej widzieć lewym okiem, do tego towarzyszył jej ból oka. Okulista zdiagnozował u niej pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego. Jest to pierwszy objaw u wielu chorych na stwardnienie rozsiane. Dostała skierowanie na dalszą diagnostykę do szpitala w Prokocimiu, na oddział neurologii dziecięcej. Po wykonaniu rezonansu magnetycznego głowy nie było już wątpliwości.

Życie pełnej energii kobiety nagle zmieniło się. Standardem stały się wizyty w gabinetach lekarskich, szpitalu, przyjmowanie leków i rehabilitacja.

- Do stycznia 2018 roku choroba obchodziła się ze mną w miarę łagodnie. Występowały rzuty choroby, ale dzięki leczeniu sterydami (solumedrol) w szpitalu i późniejszej rehabilitacji, wracałam do zdrowia - wspomina pani Anna.

Niestety, w 2018 roku nastąpiło zaostrzenie, którego nie udało się cofnąć. - Od tego momentu choroba postępuje. Mam problemy z równowagą, z chodzeniem po schodach, często się wywracam. Najlepiej, gdy mogę się czegoś przytrzymać. Bardzo dokucza mi spastyczność kończyn dolnych - wylicza kobieta.

Kosztowny zabieg nie przyniósł oczekiwanej poprawy

Pani Anna w styczniu 2020 roku zdecydowała się na zabieg CCSVI w klinice w Poznaniu. Polega on na zlikwidowaniu deformacji żylnych poprzez angioplastykę naczyniową. Jak czytamy na stronie internetowej poznańskiej kliniki, ma to zapewnić prawidłowy odpływu krwi z mózgu i rdzenia kręgowego. „U wielu pacjentów ze stwardnieniem rozsianym po tego typu działaniach opisano przejściową, jak i trwałą poprawę stanu neurologicznnego”.

Operacja wraz z rehabilitacją kosztowała 70 tysięcy złotych i rodzina pani Anny musiała zaciągnąć kredyt, aby ją sfinansować. - Jakaś poprawa nastąpiła, jednak nie taka, jak oczekiwałam - przyznaje mieszkanka Tworkowej.

Komórki macierzyste ostatnią deską ratunku Pani Anny

Stwardnienie rozsiane to choroba autoimmunologiczna, w której układ odpornościowy atakuje własne komórki pacjenta. Jego całkowite zablokowanie nie jest możliwe, bo pacjent nie mógłby zwalczać infekcji.

Ostatnią nadzieją na poprawę zdrowia pani Anny jest przeszczep komórek macierzystych HSCT. Niestety, ze względu na stopień zaawansowania i czas trwania choroby kobieta nie została zakwalifikowana do refundowanego przez NFZ zabiegu w Katowicach (jest tam jedyna w Polsce klinika, wykonująca przeszczep komórek macierzystych na NFZ).

Jedyna możliwość to zabieg w prywatnej klinice. Niestety, rodziny państwa Klimków nie stać na kolejny kredyt. - Koszt takiego przeszczepu w zależności od ilości podań waha się w granicach 120-180 tysięcy złotych. Ilość podań zależy od tego, jak organizm zareaguje na podanie komórek macierzystych - mówi pani Anna.

Dlatego mieszkanka Tworkowej prosi o wsparcie.

[

](https://www.siepomaga.pl/anna-klimek "Siepomaga - zbiórki charytatywne")

Pomagać można również, dokonując wpłat na konto 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001, wpisując w tytule przelewu „KLIMEK, 11916” lub wysyłając SMS-a o treści: "POMOC 11916" pod numer 75165 (6,15 zł brutto). Leczenie ani Anny można wspierać również za pomocą jednego procenta podatku dochodowego (Nr KRS: 0000270809, cel szczegółowy: KLIMEK, 11916).

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie