W Bochni giną śmieci. Nowa ustawa śmieciowa otworzyła drogę do świetnego interesu

Małgorzata Więcek-Cebula, Piotr Rąpalski
Do ZOM w Bochni trafiają posegregowane śmieci
Do ZOM w Bochni trafiają posegregowane śmieci Małgorzata Więcek-Cebula
W Bochni giną śmieci. Podobnie jest zresztą w Brzesku i w innych miastach regionu. Okazało się, że nowa ustawa śmieciowa otworzyła drogę do świetnego interesu. Po posegregowane i popakowane odpady do Bochni przyjeżdżają samochody spod Nowego Sącza. - Z harmonogramu, który jest ogólnie dostępny ludzie ci wiedzą kiedy i gdzie będą zbierane śmieci. Podjeżdżają przez nami i zabierają to, co ma największą wartość - przekonuje Adam Kardas, kierownik Zakładu Oczyszczania Miasta w Bochni.

A największą wartość ma złom, zwłaszcza z miedzi czy aluminium, makulatura, butelki a także wszelkie sprzęty elektrotechniczne. Przedstawiciele firmy zajmującej się odbiorem śmieci w sprawie kradzieży już nie raz interweniowali na policji. - Bo to nie tylko naraża nas na straty, ale przede wszystkim prowadzi do niepotrzebnego bałaganu - dodaje szef ZOM. Zdarzyło się, że "odbiorcy" śmieci rozmontowywali pozbierany sprzęt. Wartościowe rzeczy zabierali, a te bezużyteczne podrzucali do lasu.

Ale policja twierdzi, że takich zgłoszeń nie ma. - Dwa tygodnie temu rozesłaliśmy wici po całym województwie w tej sprawie. Zdarzył się tylko jeden przypadek. W Krakowie spod jednego ze sklepów sieci Biedronka ukradziono belę makulatury - podaje Katarzyna Cisło z komendy małopolskiej policji. Sprawca został ujęty, a sprawa trafiła do sądu. Musiał zwrócić wartość makulatury obliczoną na 50 zł.

Za kradzieże śmieci mogą grozić surowsze kary, bo traktowane jest to jak zabór mienia. Jeśli ich wartość nie przekracza 250 zł jest to kara grzywny nawet do 5 tys. zł lub 20-dniowy areszt. Przy kradzieży ponad tę kwotę nawet pozbawienie wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Problem mają też Brzeskie Zakłady Komunalne. - Bywa, że nie mamy co zbierać. Pojemniki na metal zawsze są puste, znika sprzęt RTV, który zbieramy podczas akcji wielkogabarytowych - przekonuje Janusz Filip, prezes BZK. Według przewodniczącej os. Brzezowieckie w Brzesku, Katarzyny Pacewicz-Pyrek, ustawa śmieciowa ułatwiła życie złomiarzom. - Śmieci są już posegregowane i popakowane przychodzą więc po gotowe - mówi mieszkanka Brzeska.

- Docierają do nas nieoficjalne sygnały, ale bez szczegółów. Wszystkie sprawdzamy, ale jest to raczej marginalny problem - mówi Krzysztof Kluza, dyrektor Tarnowskiego Organizatora Komunalnego. Opowiada o białym samochodzie, nie należącym do żadnej z trzech firm wywozu odpadów działających w mieście, który według mieszkańców miał zgarniać ze śmietników makulaturę.
- Nie mieliśmy jednak zgłoszeń kradzieży śmieci - podaje Olga Żabińska, rzeczniczka komendy miejskiej policji. Urzędnicy uczulili jednak strażników miejskich, aby tropić podobne przypadki.

Ale złodzieje kradziony "towar" muszą gdzieś jeszcze sprzedać. - Przy oddawaniu śmieci spisywane są dane klienta, jakie śmieci przyniósł i podpisywane oświadczenie, że nie zostały skradzione - informuje Janusz Chochołowicz z punktu skupu Ekopartner w Tarnowie. - Po takich danych policja może łatwiej wytropić złodzieja. Jednak nie wierzę, aby Tarnów miał z tym wielki problem. To raczej sposób na dorobienie do piwa - dodaje.

Dyrektor Kluza zapewnia, że kradzieże na razie nie powodują kłopotów z systemem gospodarki odpadami w mieście. To produkuje ok. 35-40 tys. ton odpadów rocznie. Ustawa nakazuje, aby z tego miasto wysegregowało co najmniej 12 proc. Szacuje się, że Tarnów w lipcu osiągnął 18 proc., a w sierpniu już 24. A sprzedaż przez gminę segregowanych odpadów pozwala zmniejszyć koszty systemu, (14-15 mln zł rocznie).

Ile się zarabia?

Punkty skupu materiałów segregowanych płacą za śmieci od kilograma. I tak:
za kilogram papierowych kartonów, pudełek, opakowań - ok. 10 gr
za kilogram gazet i papierowych czasopism - ok. 20 gr
za kilogram złomu (miedzi, mosiądzu, ołowiu, cyny, stali) - ok. 60 gr. (dla wysegregowanego metalu jednego rodzaju lub przedmiotów go zawierających ceny są wyższe - skupy mają szczegółowe cenniki)
za kilogram plastiku - ok. 10-20 gr (więcej za czyste tworzywa sztuczne, np. części aut, mniej za butelki PET, czy też te po chemii gospodarczej)
za kilogram grubego aluminium - ok. 3,5 zł
za kilogram puszek aluminiowych, np. po piwie i napojach - ok. 3,2 zł
za kilogram szkła - 3 gr


Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z regionu. Zapisz się do newslettera!

Już wiadomo. Jest regionalizacja obostrzeń

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie