Wybory samorządowe 2018. Bochnia. Piotr Dziurdzia: "To kandydat, a nie miejsce na liście decyduje o sukcesie"

Tomasz Rabjasz
Piotr Dziurdzia - kandydat Prawa i Sprawiedliwości do Sejmiku Województwa Małopolskiego
Piotr Dziurdzia - kandydat Prawa i Sprawiedliwości do Sejmiku Województwa Małopolskiego Archiwum
Rozmowa z Piotrem Dziurdzią, radnym miasta Bochnia, kandydatem Prawa i Sprawiedliwości do Sejmiku Województwa Małopolskiego o zawirowaniach wokół jego kandydowania

Czy fakt, że znalazł się pan niżej na liście od Stanisława Bukowca z Porozumienia Jarosława Gowina oznacza, że ma pan mniejsze szanse na mandat radnego?

Wybory do sejmiku zawsze wiążą się z dużą rywalizacją niezależnie od konstrukcji listy wyborczej. Tegoroczna lista rzeczywiście wygląda dość niefortunnie, co wynikło z ustaleń podjętych „gdzieś na górze” między PiS a mniejszymi ugrupowaniami. Nie przeceniajmy jednak miejsca na liście, bo to nie ono decyduje o sukcesie, tylko sam kandydat i liczba zdobytych przez niego głosów. Wszystko zależy od decyzji wyborców, a w szczególności mieszkańców naszego powiatu.

Ale rozważał pan jednak rezygnację ze startu.

Wynikało to nie z moich obaw o to, jak sobie poradzę z konkurentami, ale wyłącznie z głębokiego przekonania, że powiat bocheński i Bochnia zasłużyli sobie na bardziej reprezentatywne miejsce na liście, biorąc pod uwagę wielkość powiatu i bardzo duże sympatie mieszkańców do PiS wyrażane podczas każdych wyborów. Pozwoliłoby to na zwiększenie szans Bocheńszczyzny na posiadanie swojego przedstawiciela na zewnątrz, którego nie mieliśmy od kilkunastu już lat.

Czy nie obawia się pan, że w obecnej sytuacji głosy rozłożą się między panem, a Stanisławem Bukowcem?

Pan Bukowiec odwołuje się do innego elektoratu. Ja jestem związany ze środowiskiem PiS od ponad 12 lat i mam pełne poparcie ze strony członków tej partii, środowisk z nią współpracujących i wielu sympatyków. Nie obawiam się konkurencji i będę się starał o osiągnięcie jak najlepszego wyniku.

A nie chciał pan ubiegać się o fotel burmistrza Bochni?

To bardzo prestiżowe stanowisko. Nie chcę jednak zmieniać mojej pracy, która jest niezwykle ciekawa i dostarcza mi wiele satysfakcji. Myślę, że sejmik wojewódzki to dla mnie odpowiednie miejsce. Mając mandat radnego, mogę lobbować za podejmowaniem takich decyzji, które będą sprzyjać naszemu regionowi, a jednocześnie łączyć obowiązki służbowe.

Z Piotrem Dziurdzią rozmawiał Tomasz Rabjasz.

Protest pielęgniarek. Wysoka średnia wieku i niskie płace

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie