Czchów. Sfingowali rozbój w rejonie sklepu, aby wyłudzić odszkodowanie. Sprawa wyszła na jaw ponad pół roku od zdarzenia

Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
Śledztwo w sprawie sfingowanego rozboju prowadzi Prokuratura Rejonowa w Brzesku
Śledztwo w sprawie sfingowanego rozboju prowadzi Prokuratura Rejonowa w Brzesku KPP Brzesko
Trzech mężczyzn, w tym właściciel sklepu, znalazło bardzo oryginalny sposób na szybki zarobek. Postanowili sfingować rozbój w jednym z punktów handlowych w gminie Czchów. Spreparowana historia miała na celu wyłudzenie pieniędzy od ubezpieczyciela.

FLESZ - Czy po zakażeniu covid-19 zyskujemy odporność?

Sprawa wyszła na jaw po wielomiesięcznym śledztwie, prowadzonym przez brzeską policję. Chodziło o zajście, do jakiego miało dojść 13 kwietnia w rejonie placówki handlowej w jednej z miejscowości w gminie Czchów (prokuratura nie ujawnia, o jaką miejscowość chodzi).

Właściciel sklepu powiedział policji, że gdy zamykał swoją placówkę około godziny 22, napadł go nieznany mu mężczyzna. Używając przemocy miał wyrwać mu z rąk saszetkę z dużą ilością gotówki (około 30 000 złotych), a także dowodem osobistym i kartą bankomatową. - Pokrzywdzony od samego początku twierdził, że nie wie, kto mógł dokonać tego czynu oraz nikogo o to nie podejrzewał - mówi asp. sztab. Grzegorz Buczak, rzecznik prasowy brzeskiej komendy.

Rozbój okazał się czystą fikcją

Kilkumiesięczne dochodzenie pozwoliło policjantom dojść do wniosków przeczących wersji handlowca. Co więcej, mundurowi znaleźli dowody na jego bezpośredni udział w sfingowaniu rozboju.

Ustalono, że pomysłodawcami i organizatorami ustawionego przestępstwa są 25-letni właściciel sklepu oraz jego 45-letni kolega. Zdarzenie zaplanowali kilka tygodni wcześniej po to, aby wyłudzić pieniądze z firmy ubezpieczeniowej.

- Policjanci szybko ustalili i dotarli również do osoby, która została przez rzekomych pokrzywdzonych zaangażowana do dokonania sfingowanego rozboju. Rola 39-letniego mężczyzny polegała na tym, że w dniu „zdarzenia” miał on użyć wobec „pokrzywdzonego” przemocy polegającej na zadaniu mu uderzenia oraz gazu pieprzowego, a następnie wyrwać mu saszetkę, którą właściciel sklepu trzymał w ręku. Za „pomoc” otrzymał od kolegów gratyfikację finansową - relacjonuje Grzegorz Buczak.

Pomysłodawcy sfingowanego rozboju liczyli na szybki i łatwy zarobek. Pieniądze miały pomóc im spłacić zobowiązania finansowe. Faktycznie, firma ubezpieczeniowa wypłaciła sprzedawcy pełną kwotę, jaka rzekomo stracił w sfingowanym rozboju.

Zatrzymani i zarzuty dla podejrzanych o sfingowanie rozboju

16 grudnia doszło do zatrzymania trzech mężczyzn, zaangażowanych w intrygę. W trakcie przeszukania mieszkań u jednego z nich policjanci ujawnili środki odurzające.

Cała trójka usłyszała zarzuty. 25-letni mieszkaniec powiatu krakowskiego - zarzut dotyczący złożenia fałszywych zeznań i zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie oraz oszustwa popełnionego na szkodę firmy ubezpieczeniowej. Drugi z mężczyzn, 45-letni mieszkaniec powiatu nowosądeckiego, usłyszał zarzut oszustwa, a trzeci z mężczyzn, 39-letni mieszkaniec powiatu nowosądeckiego - zarzut oszustwa oraz posiadania wbrew przepisom ustawy środków odurzających w postaci mefedronu.

Wobec podejrzanych prokurator z Prokuratury Rejonowej w Brzesku zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji oraz poręczenia majątkowego.

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie