18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Bochnia: będzie pikieta przeciw likwidacji sądu

Małgorzata Więcek-Cebula
Anna Kocot-Maciuszek z Urzędu Miejskiego prezentuje plakat zachęcający do udziału w pikiecie
Anna Kocot-Maciuszek z Urzędu Miejskiego prezentuje plakat zachęcający do udziału w pikiecie Małgorzata Więcek-Cebula
Około tysiąca osób spodziewają się organizatorzy manifestacji w obronie sądu w Bochni, zaplanowanej na poniedziałek na godzinę 12. Udział w pikiecie zapowiedzieli nie tylko samorządowcy, ale także mieszkańcy z terenu całego powiatu bocheńskiego. - Chcemy w ten sposób dać kolejny sygnał ministrowi, że jego plany nam się nie podobają - wyjaśnia Stefan Kolawiński, burmistrz Bochni i przewodniczący Społecznego Komitetu Obrony Sądu w Bochni.

W myśl projektu ministerialnego rozporządzenia, sąd w Bochni ma stać się filią brzeskiego. Samorządowcom, którzy od kilku tygodni walczą o utrzymanie tej placówki, udało się nakłonić ministra, by pozostawił w Bochni wszystkie funkcjonujące w tej chwili wydziały. Do pozostawienia sądu go jednak nie przekonali.

Organizatorzy wiecu liczą, że wieści o manifestacji dotrą do Warszawy. - Mam nadzieję, że dzięki temu minister raz jeszcze spojrzy na naszą sytuację. Zastanowi się nad argumentami, które mu przedstawiliśmy. Wierzę, że polityka to nie tylko administrowanie, lecz przede wszystkim realizowanie i zaspokajanie oczekiwań społeczeństwa. Nawet źródłosłów słowa "minister" to przecież nic innego jak łacińskie "sługa, pomocnik" - mówi Jacek Pająk, starosta powiatu bocheńskiego.

Argumenty za pozostawieniem Sądu Rejonowego w Bochni są konkretne. Reforma nie przyniesie tu bowiem żadnych oszczędności. Z wyliczeń Piotra Maziarza, prezesa sądu w Bochni, wynika, że koszty związane ze zmianami będą dużo wyższe niż korzyści. Te pierwsze oszacowano na ponad 13 tysięcy złotych (koszty jednorazowe) oraz około 7,5 tysiąca złotych (koszty, które będą ponoszone co miesiąc) - drugie to zaledwie kilkaset złotych. Przedstawiciele bocheńskiego sądu podkreślają, że nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, aby tej jednostce zabrać samodzielność. Tutejsi sędziowie mają lepsze wyniki pracy niż średnie krajowe. W przypadku spraw karnych czas orzekania jest osiem razy krótszy niż w innych sądach, mimo że sędziowie są obłożeni pracą, orzekają taką samą liczbę spraw rocznie jak ich koledzy w dużych sądach.

Obrońcy sądu przekonują także, że wyroki, jakie zapadają w Bochni, są słuszne. - Świadczy o tym mały odsetek odwołań - przekonują, i podkreślają jeszcze jeden paradoks. Jeśli projekt rozporządzenia wejdzie w życie w takiej formie, jak chce minister, bocheńska filia będzie miała więcej wydziałów niż centrala w Brzesku. Sąd w Bochni jako jeden z nielicznych w Polsce ma bowiem wydział pracy. W Brzesku go nie ma.

Co ma Bochnia, co ma Brzesko
Bochnia ma 30 tys. mieszkańców,
W SR pracuje 11 sędziów,
W 2010 roku załatwiono tu 16 tysięcy spraw,
Obiekt dysponuje 9 salami rozpraw.
Brzesko ma 20 tys. mieszkańców,
W SR pracuje 12 sędziów,
W 2010 roku załatwiono tu 17 tys. spraw,
Obiekt dysponuje 8 salami rozpraw.

Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z Tarnowa. Zapisz się do newslettera!

Jak budować dobre relacje z ludźmi? #ZROZUM

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie