Bochnia. Krzysztof Imiołek walczy, by być sprawnym i odciążyć rodziców

Tomasz Rabjasz
28-letni Krzysztof Imiołek z Bochni od urodzenia cierpi na mózgowe porażenie dziecięce. Choroba sprawia, że porusza się na wózku inwalidzkim. Mimo niepełnosprawności stara się normalnie żyć i realizować swe marzenia. Dla wielu, także tych całkowicie zdrowych, może być inspiracją. Pokazuje, że największe ograniczenia nie są w naszych mięśniach, tylko w głowie.

WIDEO: Barometr Bartusia

Młody mężczyzna mimo swojej choroby jest bardzo aktywny fizycznie. Kilka razy w tygodniu bierze udział w zajęciach z fizjoterapeutą. Regularnie korzysta też z basenu. Stara się również uczęszczać na siłownię. Ćwiczenia pozytywnie na niego oddziałują. Dzięki nim jest sprawniejszy oraz silniejszy. To ułatwia mu wykonywanie podstawowych czynności dnia codziennego. Gdyby przestał ćwiczyć, mogłoby się to negatywnie odbić się na jego zdrowiu, a także ogólnej formie.

- Wyjścia na trening to czas, który skutkuje nie tylko poprawą kondycji ciała, ale jest także okazją do rozmowy, przełamywania stereotypów, szansą na wyjście poza ściany swojego pokoju - mówi 28-latek.

Krzysztof Imiołek równie mocno, co o rozwój fizyczny dba również o swój rozwój zawodowy. Jego celem jest być osobą niezależną finansowo i samemu zarabiać na swoje leczenie i rehabilitację. Dlatego ukończył kilka kursów obsługi programów księgowych i komputerowych, a także odbył staż zawodowy w biurze rachunkowym.

Po ukończeniu liceum ogólnokształcącego i zdaniu matury podjął zaś studia na kierunku finanse i rachunkowość na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, aby w przyszłości zdobyć dobrą pracę. Kierunek, jaki obrał, nie do końca mu jednak odpowiadał, dlatego poszedł na matematykę. Obecnie jest na drugim roku tych studiów. - Osoby chorujące na moją chorobę często są również niesprawne intelektualnie. Ja mam to szczęście, że mój rozwój pod tym względem jest prawidłowy, dlatego chcę zrobić wszystko, co tylko jest możliwe, aby chociaż trochę odciążyć moich rodziców - zaznacza mieszkaniec Bochni.

Krzysztof obecnie udziela dzieciom korepetycji z matematyki. Jest to jednak tylko praca dorywcza, która nie pozwala na dobre zarobki. Dlatego poszukuje innego zajęcia. Przez pewien czas pracował zdalnie jako administrator wynajmu samochodów. Od końca ubiegłego roku nie ma jednak stałego źródła zatrudnienia. Liczy, że wkrótce to się zmieni. Rehabilitacja, której się poddaje, jest bowiem bardzo kosztowna.

Krzysztof do tej pory był już leczony i rehabilitowany wieloma różnymi metodami. Najlepsze rezultaty przyniosła terapia specjalistycznym kombinezonem kosmicznym „Adeli”. Dzięki tej metodzie podstawowe czynności dnia codziennego przestały być dla niego problemem. Krzysztof zaczął nawet za pomocą kul łokciowych stawiać pierwsze kroki.

Od kilku lat 28-latek nie korzysta jednak już z tej metody leczenia. Wszystko ze względu na finanse. Czterotygodniowy turnus rehabilitacyjny kombinezonem kosmicznym to koszt wynoszący około 16 tys. zł. To kwota, która obecnie nie jest osiągalna dla Krzysztofa ani jego rodziny. Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje natomiast takich zabiegów.

- Możliwość odklejenia się chociaż na chwilę od wózka jest dla mnie czymś wspaniałym. Dlatego staram się jak najczęściej spacerować za pomocą kul. Mam nadzieję, że na wiosnę uda mi się wziąć udział przynajmniej w jeszcze jednym turnusie rehabilitacyjnym, który przyniesie jeszcze lepsze efekty - mówi z nadzieją mieszkaniec Bochni.

***

Krzysztof Imiołek przyszedł na świat, kiedy jego mama była w siódmym miesiącu ciąży. W drugiej dobie po narodzinach pojawiły się u niego kłopoty z oddychaniem. W wyniku niedotlenienia cierpi na mózgowe porażenie dziecięce. Choroba objawia się spastyką, ograniczeniem w sferze czynności ruchowych i manualnych, przy prawidłowym rozwoju intelektualnym.

Krzysztof, który jest podopiecznym bocheńskiej Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym oraz Dzieciom i Młodzieży „Auxilium”, potrzebuje kosztownego leczenia i rehabilitacji. Można go wspomóc, wpłacając pieniądze na jego subkonto na numer: 54 2490 0005 0000 4600 7385 5254. Krzysztof szuka także chętnych osób, które wyjdą razem z nim na basen, siłownię, czy do kawiarni lub pizzerii.

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

Wideo

Materiał oryginalny: Bochnia. Krzysztof Imiołek walczy, by być sprawnym i odciążyć rodziców - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kuki

Co za koleś, pamiętam Cię z gimnazjum.

Wielu gości mając wszystko lata splątanych nalogami, a Ty wystrzeliłes niczym z procy nawet gdy ta proca była do podregulowania. A Ty sam żeś sobie ją podregulował.

Leci pomoc.

Tymczasem polecam Ci spróbować medytacji, świetna sprawa, pomaga utrzymać higienę umysłu !

G
Gość

Krzysiu jestes WIELKI. mimo ograniczen żyjesz aktywnie. Powodzenia w dążeniu do stawianych sobie celów

Dodaj ogłoszenie