Lubomierz. Trwa zbiórka na odbudowę domu po pożarze, pan Robert i jego córka musieli szukać schronienia u rodziny

Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
Rodzina z Lubomierza musiała szukać dachu nad głową u bliskich, bo ich do nie nadaje się do zamieszkania
Rodzina z Lubomierza musiała szukać dachu nad głową u bliskich, bo ich do nie nadaje się do zamieszkania archiwum rodzinne
Udostępnij:
Pożar strawił całkowicie dach domu w Lubomierzu (gm. Łapanów). Straty są ogromne, a potęguje je niepewna sytuacja na rynku materiałów budowlanych. Rodzina musiała się ewakuować.

FLESZ - Wysoki ceny paliw. Polacy wybierają rowery

Był poniedziałek, 2 maja. Pan Grzegorz pracował przy drewnie. Gdy wrócił do domu, aby wypić kawę, po pewnym czasie zorientował się, że jego dom się pali. Natychmiast wziął wąż ogrodowy i zaczął gasić, ale było już za późno.

- Ogień był już zaawansowany - wspomina mężczyzna. - Pożar wybuchł nagle. Zaczął palić się dach i w ciągu kilku minut rozprzestrzenił się na szerokości całego budynku, spaliły się też pomieszczenia gospodarcze - relacjonuje jego córka Gabriela.

Z ogniem w Lubomierzu walczyło 53 strażaków

Mężczyzna zaalarmował straż pożarną. Strażacy szybko przyjechali na miejsce zdarzenia i od razu rozpoczęli gaszenie i ratowanie budynku. W sumie do walki z żywiołem przybyło 53 druhów z dziesięciu zastępów: z Bochni, Łapanowa, Lubomierza, Tarnawy, Wolicy, Zbydniowa.

„Po dotarciu na miejsce okazało się że w całości objętym ogniem jest budynek gospodarczy wraz z budynkiem mieszkalnym. Do środka budynku wprowadzono jedną rotę ubrana w aparaty AODO wraz z linią gaśniczą. Działania polegały na gaszeniu budynku od wewnątrz i zewnątrz. W dalszej kolejności rozebrana została część nadpalonej więźby dachowej, która została zabezpieczona plandeką” - relacjonując druhowie z OSP KSRG Łapanów. Do akcji zadysponowano też pogotowie gazowego, energetyczne oraz policję.

Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale domownicy ponieśli straty, które ciężko będzie odbudować. - To okropne widzieć, jak w mgnieniu oka bezlitosny żywioł trawi wszystko, patrzeć w ogień i czuć ogromną bezsilność... - dodaje córka mężczyzny.

Dach domu w Lubomierzu został doszczętnie spalony i wymaga całkowitej wymiany. Choć dom był ubezpieczony, to jednak pan Grzegorz jest pewien, że pieniędzy z polisy nie wystarczy na wykonanie potrzebnego remontu. Do chwili obecnej nie wie nawet, ile będzie musiał zapłacić za nowy dach. Wymiany wymaga nie tylko pokrycie, ale i cała jego konstrukcja. - Właściciel firmy powiedział mi, że poda cenę dopiero wtedy, jak będzie miał blachę załadowaną na samochód, bo ceny zmieniają się z dnia na dzień - wzdycha mężczyzna.

Szkody, jakie wyrządził ogień, to niestety nie wszystko, bo w wyniku akcji gaśniczej woda zalała wnętrze budynku, niszcząc ścianki działowe z płyt regipsowych, panele podłogowe czy meble.

Musieli szukać schronienia u bliskich

Dom rodziny z Lubomierza nie nadaje się obecnie do zamieszkania. Pan Grzegorz mieszka wraz z córką u syna w oddalonej o 6 kilometrów Tarnawie. Naprawę zniszczeń łączy z pracą zawodową.

- Robię, co mogę. Najpierw muszę zapłacić za dach, a później będę się martwił, co dalej. Do zimy jeszcze dużo czasu, więc może zdążymy.

Rodzinę wspierają mieszkańcy gminy Łapanów i regionu. 8 maja przy kościele w Łapanowie członkowie parafialnego oddziału Caritas zbierali pieniądze na rzecz pogorzelców.

Oprócz tego w internecie uruchomiono zbiórkę na pomoc w odbudowie domu: TUTAJ. Suma dokonanych dotąd wpłat to ponad 7 tysięcy złotych.

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Lubomierz. Trwa zbiórka na odbudowę domu po pożarze, pan Robert i jego córka musieli szukać schronienia u rodziny - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie